Remis, którego nikt się nie spodziewał

 

Dwie pęknięte kości w kolanie Macieja Janowskiego. Brak kontuzjowanego Davey Watta. Czyż to nie są sprzyjające okoliczności do sprawienia niespodzianki na stadionie Piratów? Owszem, ale przecież w kwietniu ekipę Poole Pirates w ramach krótkoterminowego kontraktu wspierał Josh Grajczonek. W zespole Middlo mocnymi kartami szermował Chris Holder, a solidne punkty na rezerwie przywoził Kyle Newman, więc ostrożność nakazywała, aby nie dzielić skóry na niedźwiedziu. Kiedy w środowy wieczór 29 kwietnia motocykle zawarczały przy Wimborne Road, mało kto w ekipie Asów zakładał, że uda wywieźć się 2 punkty z gorącego terenu w Poole. W myśl regulaminu gościom przysługują 2 punkty meczowe za remis osiągnięty w wyjazdowym spotkaniu. Sędzia Dave Robinson, słynący z aptekarskiego usposobienia, drastycznie przestrzegał przepisów. W wyścigu otwarcia Matej Zagar i Max Fricke przywieźli na 4-2 Josha Grajczonka i Chrisa Holdera. Zwycięzca Elite League Riders Championship z 2012 roku, Chris Holder narzekał na stan toru. Na wejściu w pierwszy wiraż utworzyła się potężna wyrwa. Toromistrz wysłuchał cierpkich uwag ze strony zawodników gospodarzy. Newman nie pozwolił na wiele Worrallowi i Nielsenowi, ale Starke nie zdobył oczka w drugim wyścigu. Kyle okpił Steve’a objeżdżając go na trzecim okrążeniu po śmiałym ataku po zewnętrznej. W trzecim biegu Nicholls i Richie Worrall zdmuchnęli Piratów z toru przywożąc 5-1 w starciu z Northem i Lawsonem. Kacper Gomólski i Kyle Newman zabrali się ostro do pracy niwelując przewagę Asów do 4 punktów, ale wciąż Piraci mieli niewesołe miny. W piątym biegu Max Fricke odpalił ze startu, Grajczonek przywiózł 2 punkty, ale Steve Worrall uporał się ze Starke i znów Belle Vue prowadziło 6 punktami. W szóstym wyścigu porywający pojedynek stoczyli Matej Zagar z Dakotą Northem. Australijczyk zrehabilitował się za kiepski występ w 3 biegu i wyprzedził Słoweńca po kosmicznym ataku pod bandą. Cóż z tego, skoro Ginger nie mógł przejść po trasie Scotta Nichollsa. Jeżdżący w roli gościa w ekipie Piratów Richie Lawson znalazł sposób na Cooka, a Holder okazał się lepszy od Richie Worralla. 23-19 dla Asów po 7 biegach. W ósmym wyścigu Gomólski wspaniale wystartował, a Kyle Newman dołączył do gnieźnianina i Piraci wyrównali stan meczu na 24-24. Josh Grajczonek popracował łokciami z Craigiem Cookiem i zatrzymał Brytyjczyka w 9 wyścigu. A Newman, choć miał naparstek czasu, aby odpocząć jadąc bieg po biegu, wyprzedził Nielsena. 28-26 dla Poole. Radość Middlo była krótkotrwała. Zagar i Fricke otworzyli ogień i pokonali podwójnie Northa i Lawsona. 31-29 dla Belle Vue. Holder dogadał się ze sprzętem i pomknął do mety po 3 oczka w 11 wyścigu. Grajczonek poradził sobie z Richie Worrallem i ponownie był remis. 3-3 w 12 wyścigu, a więc końcówka meczu zapowiadała się pasjonująco. W 13 wyścigu niemoc sprzętowa dopadła Zagara, a Holder z Lawsonem przywieźli Nichollsa na 4-2. W 14 wyścigu Cook przebudził się i pokonał Gomólskiego i Northa. 3-3 i 43-41 dla Piratów. Ostatni wyścig i desperacka szarża Zagara, która rozwścieczyła Holdera. Chris wygrał start, ale czuł oddech Słoweńca. Na drugim okrążeniu Australijczyk odszedł od kredy na łuku przy prostej startowej, a Zagar wygiął się jak ocelot i strzelił po trasie kangura. Matej nie oddał prowadzenia do mety, a Cook odparł wszelkie ataki Kacpra Gomólskiego i mecz zakończył się remisem 45-45. „Pogoda sprawiła psikusa gospodarzom, bo w Poole w przededniu meczu spadł deszcz, a tor sprzyjał nam, gdyż było bardzo przyczepnie. Najbardziej cieszy mnie postawa chłopców w końcówce pojedynku. Kiedy roztrwoniliśmy przewagę i Poole wrzuciło szósty bieg, Asy zaczęły walczyć na całej szerokości toru. Cookie i Zagar wypruli sobie żyły w ostatnim wyścigu. Nie mogę mieć żadnych pretensji do chłopców, bo mało kto ośmiela się skruszyć mur twierdzy w Poole” – uśmiechnął się znacząco Mark Lemon.

 

Grajczonek wykręcił 8 punktów w 4 startach w swoim pożegnalnym występie przy Wimborne Road. Middlo postanowił jeszcze zaangażować Australijczyka w meczu wyjazdowym z Wilkami. A z uwagi na fakt, że Josh ma swoją bazę na północy Wysp, rozsądniejszym wyjściem były przenosiny do Belle Vue, tym bardziej, że 4 maja Wattie wrócił po kontuzji do składu Poole. Piraci doznali wysokiej porażki na Monmore Green 38-55. Watt zdobył 4 oczka, Grajczonek 3. Jedynie Holder szalał wykręcając 14 punktów z jokerem. „Nie miałem szczęścia zimą, bo nie znalazłem zatrudnienia w Elite League. Kiedy otworzyła się furtka w Poole, skwapliwie z niej skorzystałem. Gdy Davey wyzdrowiał, musiałem zacząć rozglądać się za pracą. Ja lubię ścigać się na motocyklu. Mógłbym startować w Anglii nawet 5 razy w tygodniu. Nie chcę wyśmiewać zawodników, którzy jeżdżą w elicie, bo dziwacznie działa system Fast Track, ale gdy staję z nimi pod taśmą, spodziewam się przyjechać pierwszy lub drugi na metę. Łatwe wygrane windują moją średnią na wysoki poziom i nie mogę przez to znaleźć zatrudnienia w innych klubach. Średnia 6,40 z jaką rozpocząłem sezon, była bardziej balastem niż wybawieniem. Może powinienem czasami wypuścić młodzież przed siebie i udawać skrajną niemoc, ale przecież nie o to w sporcie chodzi. Czy mam żal do Matta Forda, że nie uwzględnił mnie w swoich przedsezonowych planach? Nie, bo Matt to wizjoner. Zawsze buduje ciekawy i silny zespół. On podejmuje decyzje i wie kogo zatrudnić. To mój macierzysty klub na Wyspach, więc wesprę go ilekroć będzie taka potrzeba. Nie znalazłem miejsca w Poole przed sezonem, ale skoro uchyliły się drzwiczki, nie wahałem się i pomogłem mojemu klubowi” – zaznaczył z dumą Grajczonek.

 

Jakim wyczuciem popisał się Mark Lemon, skoro zaangażował Josha w Belle Vue… 9 + bonus w 4 startach w pierwszym meczu półfinałowym przeciwko Swindon Robins. 7 + 3 bonusy w 5 wyścigach w rewanżu na Abbey Stadium. W finale skromne 5 oczek Josha, ale jakże ważne zwycięstwo w 14 wyścigu w parze ze Scottem Nichollsem. 5-1 nad Northem i Starke wlało morze optymizmu w szeregi Asów. Grajczonek, specjalista od fazy play-off. W 2013 roku uratował Piratów i w znacznym stopniu przyczynił się do zdobycia złotego medalu dla Poole, a teraz płynie pod inną banderą…