1596 punktów Jasona

 

Poole Pirates darzy Australijczyków szczególnym sentymentem. Z wzajemnością. Najwięcej punktów dla Piratów zdobył brązowy medalista indywidualnych mistrzostw świata z 1994 roku – zawodnik o pseudonimie Face, czyli Craig Boyce. Boycie zgarnął aż 4498 punktów startując w barwach Poole. Wysoko, bo na piątym miejscu na liście wszech czasów znajduje się Geoff Mudge (3222,5), dżentelmen, który przyszedł na świat w przedwojennej Adelajdzie. Ósmy jest Chris Holder z dorobkiem 2478 punktów, szesnaste miejsce okupuje Darcy Ward, który wywalczył dla Poole Pirates 1660 punktów. Dokładnie tyle samo co jego tegoroczny szef ze Swindon Robins – Alun Rossiter… 19 lokatę zajmuje Crumpie, który uzbierał 1596 punktów w barwach Piratów. Tenże Crumpie, który w ekscytująco dramatycznym sezonie 2009, ścigał się dla Belle Vue Aces…

 

Destruction Derby! Takim mianem ochrzczono GP Wielkiej Brytanii w Cardiff rozegrane 27 czerwca 2009 roku. Siedem startów, siedem zwycięstw Crumpa i siódme nieba! To było 21 zwycięstwo Jasona w cyklu Grand Prix. „To smakuje prawie tak jakbym wygrał domowe GP, bo urodziłem się niedaleko Cardiff, rzut beretem od M4, czyli w Bristol. Elektryzujące starty nie wzięły się znikąd. Finn Rune Jensen spędził setki godzin w warsztacie i pracował nad idealnym ustawieniem sprzętu. Musiałem uszczypnąć się, żeby uwierzyć, że naprawdę stoję na Millennium Stadium. Zawsze staram się zbliżyć do doskonałości, ale nie pamiętam abym kiedykolwiek w karierze wykonał 7 idealnych wyjść spod taśmy. Mam we krwi walkę o perfekcję. Kiedy przychodziłem do Belle Vue Aces, wszyscy zawodnicy prosili toromistrza o to, aby szykował tor wygodny dla gospodarzy, a ja stawałem okoniem i mówiłem, że pragnę toru, który będzie dla mnie wyzwaniem. Taki już jestem. Nie jest żadnym sekretem, że nie należałem do grona najlepszych startowców, ale Finn Rune Jensen użył swoich technik i dziwacznych teorii, aby sprawić, że jego silniki dają mi przewagę na dojeździe do pierwszego wirażu. Niech nikt mnie nie śmie pytać co Duńczyk robi ze sprzętem. On tylko przynosi mi silnik i mówi: spróbuj tego” – wspomina Crumpie, który dał pokaz olśniewającego speedwaya na oczach 42 000 widzów w Cardiff.

 

Wówczas na konferencji prasowej w wąskich tunelach Millennium Stadium, zarówno Freddie Lindgren jak i Hans Andersen zachwalali napięty harmonogram startów, co Jason skwitował następująco: „ścigam się coraz rzadziej i bawi mnie jazda na motocyklu. Odzyskałem wolność, znów cieszę się żużlem. Kiedy byłem młodym chłopakiem jak Freddie i Hans uwielbiałem ścigać się na motocyklu 4, a nawet 5 razy w tygodniu. Kiedy miałem jeden czy dwa dni wolnego w kalendarzu, wpadałem we wściekłość. Jednak gdy człowiek zaczyna się starzeć i coraz trudniej podnosi się rano z łóżka, trzeba podjąć odważną decyzję i wprowadzić zmiany do kalendarza startów. Wiodę bardzo udane życie rodzinne, mniej jeżdżę i to przekłada się na tak niewiarygodne wieczory, podczas których zdobywam 24 punkty w GP Wielkiej Brytanii”. Zawsze był z niego bystrzak… I dodajmy, że dwukrotnie przerywano wyścigi z udziałem Crumpa, a zatem Australijczyk startował 9 razy podczas GP w Cardiff w 2009 roku. Aktualny kapitan Belle Vue Aces – Scott Nicholls zapamiętał ten wieczór z powodu bokserskiej bitwy z Emilem Sajfutdinowem. Piąty wyścig wygrał Sebastian Ułamek, drugi był Chris Harris, a o trzecie miejsce rozgorzał bój pomiędzy Nichollsem a Sajfutdinowem. Brytyjczyk przywiózł jedno oczko do mety, Tomasz Suskiewicz, menedżer Emila, wyznał, że Rosjanin musiał się bronić po ataku Nichollsa. Lewy podbródkowy Emila trafił Scotta, do akcji wkroczyli mechanicy, a bulwarówki miały o czym pisać. 600 dolarów kary dla Rosjanina i 500 dla Nichollsa… Cóż to były za czasy dla speedwaya… Rezerwowy Tai Woffinden rozdzielał obu walczących… Ashley Holloway też chciał skrzyżować rękawice ze Scottem…