W spotkaniach ćwierćfinałowych gospodynie imprezy - Holenderki wyeliminowały reprezentację Polski, wygrywając 3:1 (25:16, 23:25, 25:16, 25:16), zaś Turczynki wygrały w Antwerpii z wicemistrzyniami Europy Niemkami 3:2 (25:20, 21:25, 20:25, 25:23, 15:12).


Premierowa odsłona zakończyła się zwycięstwem reprezentacji Holandii. Początek seta był wyrównany, prowadzenie przechodziło z rąk do rąk (0:2, 2:3, 8:6). Na drugiej przerwie technicznej gospodynie utrzymały dwupunktową zaliczkę, a w końcówce goniące wynik Turczynki nie były w stanie odrobić strat. Gospodynie odskoczyły na cztery oczka (23:19), rywalki podjęły jeszcze walkę i po skutecznym ataku Neriman Ozsoy znów zmniejszyły straty (23:21). Anne Buijs atakiem z prawego skrzydła po prostej dała swej drużynie piłkę setową (24:21), a tę odsłonę skutecznym atakiem zakończyła Robin De Kruijf.

Początek drugiej partii również był wyrównany (4:4). Gospodynie wywalczyły dwa punkty przewagi na pierwszej przerwie, a po powrocie na parkiet kontynuowały serię wygranych akcji, powiększając przewagę. Po asie serwisowym Anne Buijs prowadziły już 11:6. Na drugą przerwę obie ekipy zeszły przy pięciopunktowej zaliczce gospodyń, po kolejnym skutecznym ataku Anne Buijs. W końcówce seta nakręcone dopingiem publiczności Holenderki dominowały na parkiecie i powiększały przewagę, pewnie wygrywając seta 25:18.

Na początku trzeciego seta wydawało się, że rywalki nie będą już w stanie zatrzymać rozpędzonych Holenderek. Podopieczne Giovanni Guidettiego miały cztery oczka zaliczki już na pierwszej przerwie i powiększały ją w środkowej części seta. Po skutecznym ataku Lonneke Sloetjes było już 11:5. Opiekun Turczynek poprosił o czas, ale reprymenda trenera początkowo nie przyniosła skutku. Holenderki pewnie prowadziły na drugiej przerwie 16:10 po ataku Yvon Belien. Przy takiej przewadze gospodynie zbyt szybko uwierzyły w to, że już są w finale i na własne życzenie zafundowały sobie nerwową końcówkę. Turczynki rozpoczęły odrabianie strat: Gözde Kirdar wygrała akcję na siatce i było już tylko 18:16; Kübra Akman obiła blok rywalek zmniejszając straty do jednego punktu (20:19), wreszcie autowy atak gospodyń przyniósł wyrównanie (20:20), a po kolejnej akcji Turczynki wyszły na prowadzenie... mecz zakończył się emocjonującą rywalizacją na przewagi. Turczynki jako pierwsze wywalczyły piłkę setową (23:24), gospodynie zdołały jednak wygrać wojnę nerwów i dzięki skutecznej grze Lonneke Sloetjes triumfowały w tym secie 28:26.

 

Holandia - Turcja 3:0 (25:22, 25:18, 28:26)


Holandia:
Laura Dijkema (1), Maret Balkestein-Grothues (5), Yvon Belien (3), Lonneke Sloetjes (24), Anne Buijs (16), Robin De Krujif (8), Debby Stam-Pilon (libero) oraz Judith Pietersen, Manon Nummerdor-Flier (3), Quinta Stoltenborg.
Turcja:
Gözde Kirdar (15), Kübra Akman (8), Polen Uslupehlivan (9), Naz Aydemir, Neriman Ozsoy (6), Eda Erdem (8), Gizem Karadayi (libero) oraz Hande Baladin (3), Gözde Yilmaz (2), Meliha Ismailoglu, Nilay Ozdemir (1).


W drugim półfinale broniąca tytułu Rosja zmierzy się z Serbią. Początek spotkania o godzinie 18.30, transmisja: Polsat Sport.