Prawdopodobnie ostatni mecz Henninga Berga jako trenera Legii nie mógł się rozpocząć gorzej dla warszawiaków. Już w 5. minucie dobrze rozegrany rzut rożny dla Górnika zakończył się strzałem głową Szeweluchina, przy którym Kuciak nie miał nic do powiedzenia. Chwilę później Ukrainiec mógł podwyższyć wynik, ale fatalnie spudłował z kilku metrów.

 

Ta sytuacja zemściła się w 20. minucie, a zabrzan skarcił oczywiście lider klasyfikacji strzelców Ekstraklasy Nemanja Nikolic. Było to trafienie Serba numer 11 w lidze, a dwunastego gola Nikolic dołożył jeszcze przed przerwą. W tym momencie Legia przegrywała jednak 1:2, po bramce Sobolewskiego z 31. minuty. Nikolic dał więc swojej drużynie remis 2:2, który utrzymał się do ostatniego gwizdka sędziego.

 

W drugim meczu rozgrywanym w niedzielę o 15:30 Zagłębie Lubin podejmowało Śląsk Wrocław. Derby wojewóztwa dolnośląskiego zakończyły się podziałem punktów, a w tym wypadku bramki padały po przerwie. Na gola Papadopoulosa z 49. minuty odpowiedział na 11 minut przed końcem Flavio Paixao.

 

Górnik Zabrze - Legia Warszawa 2:2

Bramki: Szeweluchin (5'), Sobolewski (31') - Nikolic (20', 40')

 

Zagłębie Lubin - Śląsk Wrocław 1:1 (0:0)

Bramki: Papadopoulos (49') - F. Paixao (79')