Roman Kołtoń: Przywiozłem do Szkocji koszulkę z finałów mistrzostw Europy 2008, by przynieść szczęście. Masz ją na sobie?

Wojciech Kowalczyk: Zabierz ją na EURO do Francji, może wtedy będzie na szczęście! Dzisiaj nie szukajmy szczęścia, bo mamy fajny mecz do rozegrania, cztery dni, by awansować do mistrzostw Europy – myślę, że można pokusić o to w Glasgow.

Szkocja - Polska: Gdzie obejrzeć mecz?

 

W Szkocji jest mnóstwo artykułów o Lewandowskim. Jedni z niego szydzą, drudzy – doceniają. Strachan mówi, że Polaka się nie boi. Ty na miejscu Szkotów bałbyś się „Lewego”?

Dobiliśmy do takiego punktu, że Szkoci muszą się go obawiać. Tak jak wszyscy przeciwnicy Argentyny i Portugalii boją się Messiego oraz Ronaldo, tak nasi rywale boją się Lewandowskiego. Wiedzą doskonale, w jakiej jest formie – strzela w każdym meczu po dwie, trzy, pięć goli. Ten okres kilku tygodni jest znakomity, ale pamiętajmy, że on sam tego meczu nie wygra. Potrzebna jest drużyna, która zostawi sporo zdrowia.

Skład mniej więcej znamy. Prawdopodobnie zaczniemy tak: Fabiański – Piszczek, Glik, Pazdan, Rybus – Błaszczykowski, Krychowiak, Jodłowiec, Grosicki – Lewandowski, Milik. Pewności nie mamy, bo w napięciu trzyma selekcjoner Adam Nawałka.

Wydaje się, że ten skład jest bardzo ograny w ostatnim czasie. Myślę, że Nawałka nie będzie zmieniał ustawienia. Wiemy, że Milik na skrzydle dużo traci, co widzieliśmy w Niemczech. Uważam, że trzeba grać cały czas tym systemem, który przyniósł tam fajne mecze i przede wszystkim punkty. To przyda nam się w dalszej perspektywie.

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo!