Odkąd rugby stało się zawodowe, to specyfika gry na tej pozycji bardzo się zmieniła. Zawodnicy tacy jak Johnny Redelinghuys raczej nie są wybitnie wyszkoleni technicznie. Cechuje ich olbrzymia masa i jeszcze większa siła. Do ich podstawowych zadań należy choćby utrzymanie młyna czy też wynoszenie kolegów przy autach.

Futbol króluje nawet na meczach rugby!

Na pewno do ich obowiązków nie należy wykonywanie podwyższeń czy rzutów karnych. Na ciekawy gest zdobyli się jednak koledzy Johnny'ego Redelinghuysa, którzy w ostatniej akcji meczu zaliczyli przyłożenie. Jako że przegrywali 19:64, pozwolili wykonać mu podwyższenie, gdyż dzisiaj 31-latek kończył karierę! Prawdopodobnie nigdy podczas meczu tego nie robił, a dzisiaj dostał fantastyczną szansę. Zero presji, czy dobrze mu poszło?

Sprawdźcie w załączonym materiale wideo!