Jak to jest deptać Virtus.pro po piętach? Wielu twierdzi, że mimo porażki przeciwko CSGL w finałowym meczu ESL MP, zasługujecie na zaszczytne miano 'number two' rodzimej sceny CS:GO. Jak sądzisz?
Nie zwracam raczej na to uwagi. Do Virtus nie można nas porównywać. Oni jeszcze przez długi czas będą top 1 w Polsce. Staramy się raczej skupić na swojej grze. Co do meczu z CSGL... Jedno spotkanie o niczym nie przesądza. My jakoś o tym nie rozmyślamy i nie uważamy się za 'number two' w Polsce.


Zazdrościłeś choć trochę swoim kolegom wyjazdu na The World Championship i reprezentowania narodowych barw?
Możesz mi wierzyć lub nie, ale nie zazdrościłem. Zazdrościłbym może, gdybym został powołany do reprezentacji i nie pojechał. Ich wyjazd pozwolił mi trochę odpocząć z czego jestem zadowolony. Szkoda tylko, że nie mogłem oglądać meczów.

 

Spodziewałeś się, że osiągną aż tak dobry rezultat?
Wiedziałem, że mogą wyjść z grupy, ale nawet przez chwilę nie pomyślałem, że mogą dojść do finału. Moim zdaniem mecz z Francją, który wygrali, ustawił im całą drabinkę. Oglądałem tylko jeden mecz ze Szwecją... Grali bardzo dobrze i zasłużyli na tak dobry rezultat.

 

Spakowałeś już walizki przed wylotem do Rumunii? Po rozlosowaniu grup DreamHack Cluj - Napoca, Ty i Twoi koledzy z zespołu byliście chyba zadowoleni?
Nie spakowałem, zrobię to raczej dzień przed wylotem. Po zobaczeniu grup trochę się ucieszyliśmy, bo zawsze mogło być gorzej. Nie jest źle... Na takim turnieju, żeby coś ugrać trzeba wygrywać z każdym nie zważając na to, kto jest przeciwnikiem. Postaramy się dać z siebie wszystko, ale ostatnio wyników nie mamy najlepszych... Mam nadzieję, że ten okres minie i powróci optymalna dyspozycja.

 

W Waszej grupie znajduje się między innymi zawsze mocne Fnatic ... Ostatnio walczyliście z nimi jak równy z równym. Czy oznacza to, że znaleźliście receptę na Olofmeistera i spółkę?
Myślę, że Fnatic po prostu nie chciało pokazać taktyk i biegali "standardem". Popełniali sporo błędów, co pozwoliło nam ugrać tak wiele rund. Zagraliśmy dość dobry mecz, ale wiem że możemy zagrać jeszcze lepiej.

 

Dotychczas wzięliście udział w ESL Cologne oraz DreamHack Sztokholm. Myślisz, że zdobyte przez Was doświadczenie tym razem zaprocentuje? Jaki jest Wasz cel minimum na tym turnieju?
Doświadczenia nigdy za mało, ale czy to zaowocuje... czas pokaże. Naszym minimalnym celem jest wyjście z grupy. Wierzymy mocno, że nam się uda. Nie będzie łatwo, ale jedziemy tam żeby powalczyć.

 

Mówi się, że podczas takich zawodów jak DreamHack, większą rolę niż umiejętności odgrywa psychika. Jak to jest grać przy wielotysięcznym tłumie?
Dużo jest w tym prawdy. Nawet jeżeli gracz ma ogromne umiejętności, a dopadnie go stres, uniemożliwi mu to rozłożyć skrzydeł. Nie mam problemu ze stresem, bo występowałem dużo razy na scenie i uważam, że to super uczucie zagrać przed tyloma ludźmi. Bardzo motywuje widok kibiców, którzy oglądają Twój mecz.

 

Dlaczego nie zdecydowaliście się na bootcamp przed turniejem?
Planowaliśmy bootcamp przed finałami Fantasy Expo Challenge w Poznaniu, ale nie dogadaliśmy się co do miejsca i czasu. Chcieliśmy też zorganizoać coś właśnie w tym tygodniu - przed DH Cluj. Stwierdziliśmy jednak, że słabo jest polecieć na turniej prosto z bootcamp'u bo wiemy, że nie idzie nam gra zazwyczaj w takich okolicznościach. Kolejnym czynnikiem były problemy, przez które ja nie mogłem pojechać, lecz nie chcę o tym rozmawiać.

 

Robicie bardzo szybkie postępy, co jest widoczne gołym okiem. Z pewnością nie uchodzi to uwadze obserwatorom z całego świata. Mieliście jakieś propozycje, aby dołączyć do organizacji o głośnej nazwie?
To prawda, postępy są, ale mamy teraz słabszy okres i przegrywamy nawet dość proste mecze. Będzie to nasz drugi major w tym składzie, z czego się bardzo cieszymy i zrobimy wszystko, żeby wypaść jak najlepiej. Mamy dobrą organizację, która zapewnia nam pensje i pozwala skupić na grze. Nie mamy żadnych problemów, jeżeli czegoś potrzebujemy. Mieliśmy inne propozycje, ale wybraliśmy dla nas najlepszą. W przyszłości pewnie pojawi się jakaś organizacja, która zaproponuje lepsze warunki i będzie nami zainteresowana.

 

W odróżnieniu od większości innych Polskich drużyn prezentujecie duży spokój. Nie mówi się o sporach, czy innych nieporozumieniach między Wami. Zastanawiam się, czy świadczy to o Waszym profesjonaliźmie i skutecznym maskowaniu tego typu spraw, a może po prostu tworzycie aż tak zgarny kolektyw?
Faktycznie jest dość spokojnie, ale nawet u najlepszych występuje gwałtowniejsza wymiana zdań. Nie mamy większych kłótni. Na bootcamp'ie zdarzyły się może ze dwie, ale były one potrzebne, bo wiele z nas zrozumiało, że robi źle. Nawet gdyby doszło między nami do jakiegoś sporu, to na pewno nie robilibyśmy tego na facebook'u, jak niektórzy. Uważam, że jeżeli sprawy dotyczą drużyny, to nie powinny wychodzić poza jej krąg.

 

Sympatykiem Counter-Strike:Global Offensive jest nasz polski tenisita - Jerzy Janowicz. Nie od dziś wiadomo, że kibicuje w szczególności właśnie Wam. Jak czujecie się z tym, że trzyma za Was kciuki gwiazda tak wielkiego formatu?
Jerzy Janowicz jest bardzo w porządku facetem. Szanuje go i lubię. Świetne uczucie, gdy tak wielki sportowiec gratuluje wygranego meczu.

 

Wraz z Wami, na DreamHack wybiera się również Virtus.pro. Planujecie wspólny lot, albo zamieszkać w tym samym hotelu?
Szczerze, to nie mam pojęcia kiedy lecą, ale zgaduję, że mamy ten sam lot i ten sam hotel. O wszystko dbają organizatorzy, więc raczej wszystkie drużyny dostaną ten sam hotel, tak jak to było na poprzednich turniejach.

 

Jak oceniasz szanse Virtus.pro? Myślisz, że ich ostatnie kiepskie wyniki świadczą o jakimś kryzysie?
Virtus.pro zawsze daleko zachodzi i myślę, że tym razem też tak będzie. Nie zauważyłem u nich kiepskich wyników... Obecnie jest okres, w którym nie chcą zdradzać zagrań, które przygotowali, dlatego też może mają jakieś ciężkie mecze. Przegrali mecz na PENTA Sports, ale każdemu kiedyś zdarzy się przegrać na kogoś słabszego.

 

Co planujecie po Dream Hack Cluj? Jakie są Wasze priorytetowe cele?
Przede wszystkim chcemy odpocząć. Zrobimy parę dni przerwy, żeby naładować baterie. Jest sporo lig, w których uczestniczymy i w każdej będziemy starali się wygrywać jak najwięcej meczów, żeby dostać się na jakiegoś lan'a.