"Boksowałem już z kilkoma Polakami - Wilczewskim, Soszyńskim i Opalachem, nie wszystkie wygrałem w oczach sędziów, ale dla mnie jest jasne, że tak naprawdę ja jestem najlepszy. Doceniam umiejętności Gerleckiego, jest niezłej klasy zawodnikiem, lecz jestem pewny wygranej" - powiedział 34-letni Ajetovic, cytowany przez bałkańskie media.

 

Gala w Białymstoku: Gerlecki poznał nazwisko nowego rywala

 

Pod koniec lat 90. ten serbski zawodnik, wtedy jeszcze w barwach Jugosławii, zdobył złoty medal MEJ i srebrny MŚJ oraz brązowy ME kadetów. Wydawało się, że kwestią czasu są sukcesy seniorskie.

 

"Na igrzyskach debiutowałem już jako 19-latek. Niestety, przegrałem z Tajlandczykiem (Parkpoomem Jangphonakiem) po wyrównanej walce. Sędziowie orzekli remis, ale zadecydowały małe punkty. Dwa razy boksowałem w mistrzostwach Europy seniorów, a po drugich zawodach, w rosyjskim Permie w 2002 roku, gdzie uległem bardzo dobremu Rumunowi Marianowi Simionowi, podpisałem zawodowy kontrakt i przeniosłem się na dziesięć lat do Anglii" - powiedział Ajetovic, który trenował w Liverpoolu.

 

Wygrywał większość walk, ale w 2008 roku poniósł kilka porażek, m.in. z Australijczykiem Danielem Geale'em i Rosjaninem Dmitrijem Pirogiem.

 

"W całej mojej karierze najsilniejszym przeciwnikiem był Pirog, z którym przegrałem w Rosji. Potem miałem dwa lata przerwy z powodu kontuzji kolana. Niestety, to wydarzenie miało wpływ na moją dalszą karierę" - dodał bokser, który mieszka i trenuje w Nowym Sadzie. Ajetovic ma rekord 26-14-1. Na wielkie sukcesy już nie liczy, ale Gerlecki (11-0) nie zamierza go lekceważyć.

 

"To wciąż szybki i groźny pięściarz" - zauważył Polak.