Informacja ta obiegła e-sportowe media dziś w południe i niewątpliwie zwróciła uwagę wielu zainteresowanych. Profesjonalny Gaming zatrudniający na stanowisku trenera dywizji praktycznie anonimową postać sceny, to jednak rzadkość. Adrian ‘henry’ Ryba, bo o nim mowa, nie ma za sobą profesjonalnej kariery e-sportowca czy trenera. Ostatnio grał wraz z drużyną VIVA Gaming. Wcześniej miał okazję podnosić swoje umiejętności w Exilio oraz 1stCav. W przeszłości pełnił również funkcję redaktora w ClanPoland, Universal Soldiers czy GF-Gaming. Teraz otrzymał ogromną szansę pokazania się szerszej publiczności i zdobycia niezwykle cennego doświadczenia.


Współpraca między mną, a chłopakami zaczęła się od luźnych rozmów. Peet i Rallen zwrócili się do mnie o to, czy mógłbym ich wspomóc w analizie gry przeciwników. Wiedzieli, że miałem z tym styczność od czasów Counter-Strike 1.6. Już w tamtym czasie zwracałem uwagę na każdy szczegół rozgrywki podczas oglądania spotkań (m.in. pamiętne mecze Złotej Piątki z 2009 roku). Zostało mi to po dziś dzień. Wreszcie chłopaki napisali do mnie, żebym zjawił się u nich na treningu i tam ustaliliśmy resztę szczegółów.

 

Jeśli chodzi o moje osobiste odczucia odnośnie majora, to oczywiście jestem podekscytowany, ponieważ będę miał okazje przyjrzeć się wszystkiemu nie od strony widza, a z perspektywy kogoś, kto jest jego częścią widowiska. Co prawda nie jest jeszcze przesądzone,czy zostanę na dłużej trenerem chłopaków, ale ten wyjazd jest dla mnie ogromną szansą. Mam nadzieję, że pokażę się z jak najlepszej strony.

 

Moje oczekiwania względem turnieju? Wierzę, że chłopaki są wstanie wyjść z grupy. Jedno mogę powiedzieć - zrobili ogromny progres i na pewno będą dobrze przygotowani. – kończy Adrian ‘henry’ Ryba komentując swoje dołączenie do Vexed Gaming.

 

W jaki sposób obecność nowego coach’a wpłynie na grę drużyny przekonamy się już niebawem, bowiem wielkimi krokami nadchodzi DreamHack Cluj–Napoca. Wiadomo już, że zawodnicy Vexed Gaming pojadą do Rumunii wraz z nowym członkiem zespołu.