Juventus śladem londyńskiej Chelsea okupuje dolne fragmenty tabeli Serie A i znajduje się w wyraźnym dołku. W derbach Turynu wszystko rozpoczęło się dla mistrza Włoch zgodnie z planem: Paul Pogba, który od początku sezonu musiał wejść w buty lidera drużyny wreszcie gra w swoim stylu: kapitalna bomba prosto w okienko nie dała najmniejszych szans Daniele Padellemu i to gospodarze byli na prowadzeniu.

"Flappyhandski" powraca? Kiepski występ Polaka przeciwko Arsenalowi

Później niestety było tylko gorzej: tuż po przerwie równie efektownie odpowiedział Cesare Bovo. Obrońca Torino najpierw z rzutu wolnego trafił w mur, jednak jego dobitka totalnie zaskoczyła Buffona. Partner Glika huknął jak z armaty pod poprzeczkę i przełamał rękawice doświadczonego golkipera. Mecz zmierzał do końca i wydawało się, że defensywa Granaty prowadzona przez polskiego gladiatora utrzyma korzystny rezultat.

W trzeciej minucie doliczonego czasu szczęście wreszcie uśmiechnęło się do Bianconerich. Akcja dwóch latynosów dała zwycięstwo podopiecznym Massimiliano Allegriego: zmiennik Alex Sandro dograł do Juana Cuadrado, a Kolumbijczyk do asysty dopisał niezwykle istotnego gola. Czy zwycięstwo w derbach w takich okolicznościach okaże się punktem zwrotnym dla dołującego Juventusu?

Juventus - Torino 2:1 (1:0)
Pogba 11', Cuadrado 90+2' - Bovo 53'