Obaj zawodnicy nie znaleźli się w gronie powołanych przez trenera Didiera Deschampsa na czekające "trójkolorowych" spotkania z Niemcami 13 listopada oraz cztery dni później z Anglią. "Brak w składzie Benzemy spowodowany jest kontuzją nogi, zresztą nie grał on ostatnio w Realu, a nie jego problemami związanymi z sekstaśmami" - powiedział szkoleniowiec.

 


Benzema stanie przed sądem! Francuz przyznał się do szantażu?

 

 

Zdaniem Deschampsa Valbuena znajduje się w nienajlepszej kondycji psychicznej. "Postanowiłem dać mu odpocząć" - wyjaśnił trener.

 

Podopieczni Deschampsa sklasyfikowani są w rankingu FIFA na 24. miejscu (spadek o dwie lokaty), natomiast Niemcy są nadal wiceliderami - za Belgią. Z kolei Anglia awansowała z dziesiątego na dziewiąte miejsce.

 

27-letniego Benzemę policja zatrzymała w środę w Wersalu. Przesłuchanie, które trwało kilka godzin, miało dostarczyć materiałów o jego roli w trwającej od lipca sprawie o wymuszenie. Benzema stanął przed obliczem sędziego śledczego i po przesłuchaniu w czwartek opuścił sąd. Jak informują media, został oskarżony o udział w grupie przestępczej i szantażu. Oprócz tego nałożono na niego zakaz kontaktów z Valbueną. Za czyny przypisywane piłkarzowi grozi mu we Francji kara pozbawienia wolności do lat pięciu.

 

"Mój klient jest niewinny i nie ma nic wspólnego z toczącym się postępowaniem" - powiedział Sylvain Cormier, adwokat Benzemy.

 

Piłkarz przyznał, że był zamieszany w sprawę Valbueny. Do sprawy wciągnięty został przez kolegów z dzieciństwa, którzy weszli w posiadanie kompromitującej taśmy, a on miał za zadanie być pośrednikiem w rozmowach z Valbueną.

 

Ten zaś twierdzi, że zmuszano go do zapłacenia 150 tys. euro kolegom z drużyny narodowej i grożono, że jeśli tego nie zrobi, opublikowane zostanie kompromitujące go nagranie.