O osiągnięciu kompromisu z zawodnikiem w kwestiach finansowych poinformował w czwartek KS Stal Gorzów. Miniony sezon był słaby w wykonaniu kapitana Stali Gorzów, a w porównaniu z 2014 r. wręcz katastrofalny. Kasprzak słabo jeździł nie tylko w ekstralidze, ale także w cyklu Grand Prix zajmując w indywidualnych mistrzostwach świata dopiero 15. miejsce.

 


Hampel, Kildemand i Lindbaeck z "dzikimi kartami" do cyklu Grand Prix


 

Gorzowski klub nie ukrywa, że podstawą dalszych startów wicemistrza świata z 2014 roku w ekipie z Gorzowa Wlkp. było obniżenie jego wymagań finansowych.

 

"Negocjacje trwały kilka tygodni. To były trudne rozmowy, bo dotyczyły zmiany warunków wynagrodzenia. W czwartek rozmowy dobiegły końca" – donosi KS Stal Gorzów.

 

„Krzysztof Kasprzak jest zawodnikiem o olbrzymim potencjale i mam nadzieję, że odbuduje się w Gorzowie, bo tutaj święcił swoje największe sukcesy. Nie chcemy skreślać zawodnika po jednym sezonie. Liczymy, że Krzysztof w 2016 roku będzie spisywał się o wiele lepiej niż w roku poprzednim” – powiedział prezes KS Stal Gorzów Ireneusz Zmora.

 

Jego zdaniem znaleziono już przyczyny problemów, które skutkowały bardzo słabym sezonem w wykonaniu żużlowca.

 

„Długo o tym rozmawialiśmy z Krzysztofem i jego ojcem. Wydaje nam się, że wiemy, gdzie leżał problem i co zrobić, aby z tego kryzysu wyjść. Zaufaliśmy im. Teraz bierzemy się do pracy” - dodał Zmora.

 

31-letni Krzysztof Kasprzak jest wychowankiem leszczyńskiej Unii. W Stali Gorzów startuje nieprzerwanie od 2012 roku.