Belgowie niedawno awansowali na pierwsze miejsce w rankingu FIFA i bardzo szybko mogli sprawdzić się w nowej roli. 13 listopada rywalami liderów byli Włosi, czyli bardziej drużyna turniejowa. Italia wygrała zaledwie cztery towarzyskie mecze z ostatnich dziewiętnastu! Te liczby, okoliczność, a także przewaga stadionu wskazywała na Belgów.

 

Belgowie i Włosi uczcili pamięć ofiar tragedii na Heysel (WIDEO)

Zaczęło się jednak od bramki dla gości. Na początku Simon Mignolet poradził sobie z nawałnicą strzałów strzałów gości, ale ostatecznie do siatki i tak trafił Antonio Candreva. Odpowiedź Belgów przyszła bardzo szybko, bo dziesięć minut pięknym "szczupakiem" wyrównał Jan Vertonghen.

W drugiej połowie do siatki trafiała już tylko jedna drużyna. Najpierw w kumulacji kurizolanych błędów włoskiej obrony gola strzelił rewelacyjny Kevn de Bruyne, a na osiem minut przed końcem po kapitalnej akcji i asyście Yannicka Ferreiry- Carasco wynik na 3:1 ustalił Michy Batshuayi.

Belgia - Włochy 3:1 (0:0)

 

Bramki: Vertonghen 13, De Bruyne 74, Batshuayi 82 - Antonio Candreva 3

Belgia: Simon Mignolet - Luis Pedro Cavanda (63' Jason Denayer), Toby Alderweireld, Nicolas Lombaerts, Jan Vertonghen, Axel Witsel, Radja Nainggolan, Kevin De Bruyne, Eden Hazard, Yannick Ferreira Carrasco (87' Kevin Mirallas), Romelu Lukaku (63' Michy Batshuayi).

Włochy: Gianluigi Buffon - Leonardo Bonucci (90+2' Andrea Barzagli), Giorgio Chiellini, Matteo Darmian, Mattia De Sciglio (89' Luca Antonelli), Claudio Marchisio, Antonio Candreva, Marco Parolo (60' Roberto Soriano), Alessandro Florenzi (80' Stephan El Shaarawy), Graziano Pelle (80' Stefano Okaka), Eder (80' Simone Zaza)