To może zdarzyć się każdemu: moment dekoncentracji, chwila nieuwagi, błędna kalkulacja. Jednak tego typu sytuacja to zazwyczaj unikat na tym najwyższym poziomie, na którym bezsprzecznie znajduje się Ivan Zaytsev i jego Dynamo Moskwa. Włoski bombardier powinien dograć dziecinnie łatwą piłkę i za chwilę szykować się do ataku ze skrzydła, jednak wtedy podjął błędną decyzję…

Najgorszy serwis roku? Piłka posłana w przestworza (WIDEO)

Lampka w jego głowie zasugerowała, że sytuacyjna piłka wyląduje w aucie, więc spokojnie rozłożył ręce i czekał, aż ta uderzy w parkiet. Na jego nieszczęście spłatała mu ona figla i tuż przed jego nosem uderzyła centralnie w linię boiska. Dynamo ostatecznie wygrało 3:2, więc sytuacja Włocha spotka się co najwyżej z docinkami kolegów z drużyny.