Pomysł by wszyscy startowali na tak samo posmarowanych nartach choć wydaje się nowatorski, jest już w sprawdzony w innych krajach.

- Podobnie dzieje się chociażby w Czechach oraz we Francji - powiedziała prezes Polskiego Związku Biathlonu Dagmara Gerasimuk. - Już wcześniej w gronie trenerskim dyskutowaliśmy o takim rozwiązaniu. Myślimy również o wprowadzeniu podobnej zasady w zawodach młodzieżowych. Obniży to koszty dla klubów i wyrówna szanse młodych zawodników. Jedna z propozycji zakłada, że narty przygotowywać będą wówczas już nie pracownicy pierwszej reprezentacji, tylko trenerzy po wspólnym wyborze smarów - dodała.

Optymizm w kadrze B polskich biathlonistów

Zgodnie ze zmianami wprowadzonymi przez związek to do serwisu kadry A będzie należało stworzenie odpowiedniego stanowiska do przygotowania nart, wytestowanie smarów oraz wywieszenie informacji o stosowanych produktach. Po przygotowaniu narty trafią do magazynu, z którego na pół godziny przed startem dostarczone zostaną do ogródka startowego. Zawodnicy po ich odebraniu nie będą mogli opuszczać strefy, ani w żaden sposób dodatkowo ingerować w ślizgi nart. Nieprzestrzeganie regulaminu będzie skutkować dyskwalifikacją zawodnika.

- Większe znaczenie będzie miało wytrenowanie zawodnika, a nie to który klub ma więcej pieniędzy na przygotowanie nart. Nowy regulamin spotkał się z ciepłym przyjęciem wśród trenerów - powiedział trener kadry i szef wyszkolenia związku Adam Kołodziejczyk.

Idea by wszyscy startowali na tak samo przygotowanych nartach choć wydaje się słuszna, raczej nie ma szans na zastosowanie choćby w ramach zawodów Pucharu Świata. - Nie widzę takiej możliwości. Między ekipami serwisowymi poszczególnych reprezentacji toczy się osobna rywalizacja, której nie da się już zatrzymać - dodał Kołodziejczyk.

Nowe przepisy będą miały zastosowanie podczas najbliższych mistrzostw kraju, a te zaplanowane są na 28-30 grudnia w Dusznikach-Zdroju. Druga część mistrzostw Polski seniorów odbędzie się 21-23 marca 2016 roku w Jakuszycach.