"Bild" nazywa Kapustkę "cudownym dzieckiem" i przypomina jego krótką, ale wartko się toczącą karierę: w wieku 15 lat przeprowadzka do Cracovii, niedawny debiut w reprezentacji i w sumie 2 gole w trzech meczach.

 

Bartosz Kapustka, czyli człowiek z buławą

 

Niemieccy dziennikarze są także pod wrażeniem tego, jak szybko udało się Kapustce strzelić ostatnio gola w kadrze. Wystarczyła niespełna minuta, by pokonał bramkarza Islandczyków. Przy tamtym golu podawał mu Lewandowski i dlatego "Bild" pyta, czy Kapustka stanie się jego następcą w Borussii?

 

Dyrektor BVB Michael Zorc na razie odmówił komentarza w tej sprawie. Jeśli Borussia chciałaby ściągnąć Kapustkę szybko, musiałaby się liczyć ze sporymi kosztami, bo młody pomocnik Cracovii ma kontrakt ważny do 2018 roku.

 

To jednak nie powinno odstraszyć Niemców, bo jak przypomina "Bild" tyle samo kosztować miał Lewandowski (4,7 mln euro), który potem stał się jedną z największych gwiazd Borussii. Poza tym, Niemcy powinni mieć zaufanie do menedżera piłkarza, Cezarego Kucharskiego, który w 2010 roku sprzedawał im Lewandowskiego