Po raz pierwszy mecz ekstraklasy rozegrano w liczącej blisko 750. mieszkańców Niecieczy. Wcześniej "Słonie" rozgrywały swoje spotkania w roli gospodarza w Mielcu, ponieważ ich obiekt był przebudowywany. Kibice zaledwie sześć minut czekali na pierwszą bramkę w ekstraklasie zdobytą na tym stadionie. Niestety dla gospodarzy to przyjezdni otworzyli wynik. Po rzucie rożnym piłkę przejął rzut rożny! Krótkie podanie, przed polem karnym przejął Mateusz Mak, dośrodkował do Kornela Osyry, a ten strzałem z pierwszej piłki pokonał Sebastiana Nowaka.

 

Czerczesow: Nie ma łatwych meczów

 

W 25. minucie gospodarze doprowadzili do remisu. Wojciech Kędziora wyłożył piłkę Dawidowi Sołdeckiemu, a ten zaskakującym uderzeniem pod poprzeczkę pokonał bramkarza rywali. Chwilę później było już 2:1 dla gospodarzy: dośrodkowanie z rzutu rożnego, obrońcy Piasta wybili piłkę przed pole karne, a tam czyhał na nią Tomasz Foszmańczyk. Mocne uderzenie pomocnika Termaliki i Jakub Szmatuła znów mógł wyciągać piłkę z siatki.

 

Na odpowiedź ze strony lidera tabeli nie trzeba było długo czekać. W 29. minucie piłka w polu karnym trafiła do Kamila Vacka, a Czech strzałem z okolicy 15. metra doprowadził do wyrównania. Po chwili goście wyprowadzili kolejny cios: dośrodkowanie Patrika Mraza na bramkę zamienił Josip Barisić i Piast prowadził 3:2. Kibice w Niecieczy między 25, a 30. minutą zobaczyli cztery bramki, a to jeszcze nie był koniec emocji w tym spotkaniu...

 

Po przerwie gospodarze ruszyli do odrabiania strat, mieli sytuację, ale to piłkarze z Gliwic zdobyli kolejną bramkę. Dośrodkowanie Josipa Barisića, nieporadność obrońców gospodarzy i w 50. minucie Martin Nespor wpakował piłkę do siatki rywali...

 

W 57. minucie miejscowi mogli strzelić kontaktowego gola. Wojciech Kędziora został przewrócony w polu karnym przez Kornela Osyrę. Sam poszkodowany podszedł do jedenastki, ale przegrał pojedynek z Jakubem Szmatułą. Wojciech Kędziora  zdołał się zrehabilitować w 61. minucie, tym razem zdołał umieścić piłkę w bramce rywali - 3:4 i wynik emocjonującej batalii w Niecieczy wciąż pozostawał otwarty. Sprawę rozwiązała dopiero akcja z 80. minuty: piłkę z lewej strony  dośrodkował Patrik Mraz, a rezerwowy Tomasz Mokwa celnie strzelił głową z najbliższej odległości. Gospodarze nie rezygnowali, ale w ostatnich minutach nie byli już w stanie odwrócić losów tej konfrontacji.

 

Termalica Bruk-Bet Nieciecza - Piast Gliwice 3:5 (2:3)

 

Termalica Bruk-Bet: Sebastian Nowak - Dalibor Pleva (85. Patryk Fryc), Michał Markowski, Dawid Sołdecki, Dariusz Jarecki - Emil Drozdowicz (80. Wołodymyr Kowal), Bartłomiej Babiarz, Mateusz Kupczak, Tomasz Foszmańczyk, Dawid Plizga - Wojciech Kędziora (70. Martin Juhar).
Piast: Jakub Szmatuła - Kornel Osyra, Uros Korun, Hebert, Patrik Mraz - Marcin Pietrowski, Radosław Murawski, Kamil Vacek (72. Tomasz Mokwa), Josip Barisic (56. Bartosz Szeliga), Mateusz Mak (65. Gerard Badia) - Martin Nespor.

 

Bramki: 0:1 Kornel Osyra (6), 1:1 Dawid Sołdecki (25), 2:1 Tomasz Foszmańczyk (27), 2:2 Kamil Vacek (29), 2:3 Josip Barisic (30), 2:4 Martin Nespor (49), 3:4 Tomasz Foszmańczyk (61), 3:5 Tomasz Mokwa (81-głową).

 

Żółta kartka - Termalica Bruk-Bet Nieciecza: Dawid Sołdecki, Dalibor Pleva. Piast Gliwice: Hebert.

 

Sędzia: Daniel Stefański (Bydgoszcz). Widzów: 2 613.

 

W 58 minucie Wojciech Kędziora (Termalica) nie wykorzystał rzutu karnego.