Kilka sezonów temu mecze Legii ze Śląskiem elektryzowały całą Polskę. Teraz obie drużyny dzieli przepaść. Zespół ze stolicy jest wiceliderem tabeli, jednak w Warszawie wszyscy uznają to za porażkę. Śląsk znajduje się na drugim biegunie  Ekstraklasy.  Wrocławianie byli przed tym meczem  zaledwie punkt  nad strefa spadkową.

 

Od początku spotkania Legia starała się przejąć inicjatywę. Świetną sytuację stworzył sobie Michał Kucharczyk, jednak w sytuacji sam na sam strzelił wysoko nad poprzeczką. Śląsk odpowiedział akcją Jacka Kiełba, który również nie wykorzystał okazji oko w oko z bramkarzem. Piłkarze ze stolicy starali się atakować, lecz obrona podopiecznych Tadeusza Pawłowskiego spisywała się bardzo dobrze.

 

W drugiej połowie wyraźnie opadło, wysokie w pierwszej części, tempo spotkania. Ataki gospodarzy były wolne i chaotyczne. W 71. minucie na boisku pojawił się Aleksandar Prijović i już dwie minuty później wykorzystał dokładne zgranie Kucharczyka. Wrocławianie starali się wyrównać, lecz Legia do końca kontrolowała wynik. Warszawiacy nadal tracą 8 punktów do lidera z Gliwic. Śląsk już po tej kolejce może się znaleźć w strefie spadkowej.  

 

Legia Warszawa - Śląsk Wrocław 1:0 (0:0)

 

Bramka: Aleksandar Prijović 72

 

Legia:  Arkadiusz Malarz - Łukasz Broź, Igor Lewczuk,  Michał Pazdan,  Tomasz Brzyski - Guilherme, Tomasz Jodłowiec, Stojan Vranješ (70,  Aleksandar Prijović),  Ondrej Duda (89,  Bartosz Bereszyński), Michał Kucharczyk - Nemanja Nikolić (79, Ivan Tričkovski).

 

Śląsk: Mariusz Pawełek - Paweł Zieliński (82,  Konrad Kaczmarek), Piotr Celeban, Tomasz Hołota, Mariusz Pawelec,  Dudu Paraíba - Flávio Paixão, Tom Hateley,  Marcel Gecov,  Kamil Dankowski (67, Krzysztof Ostrowski) -  Jacek Kiełb (73,  Kamil Biliński).

 

Żółte kartki: Guilherme, Nikolić - Pawelec, Dankowski, Kiełb, Biliński.

 

Sędziował: Krzysztof Jakubik (Siedlce). 
 

Widzów: 17 875.

 

Wyniki pozostałych sobotnich spotkań 16. kolejki Ekstraklasy:

 

Jagiellonia Białystok – Korona Kielce 1:0

 

Górnik Łęczna – Ruch Chorzów 0:3