Do domu porywaczy wpuścił - pod groźbą utraty życia - prywatny kierowca piłkarza, który odwoził jego dzieci do szkoły. Z żoną Martineza mężczyźni się już nie patyczkowali - najpierw brutalnie ją pobili, potem zabrali do stojącej pod domem ciężarówki, informując kierowcę, że oczekują okupu.

 

Fred żyje! Zdobył piękną bramkę w brazylijskiej Serie A (WIDEO)

 

Ten wiedział, że sytuacja jest poważna - wsześniej grozili mu przecież bronią - i nikomu nic nie mówiąc, udał się do bankomatu wypłacić żądane 18 tysięcy dolarów. Gdy tylko zapłacił, porywacze uwolnili kobietę, a sami uciekli gdzie pieprz rośnie. Po chwili do domu z treningu przyjechał Martinez i dopiero wtedy o zajściu dowiedziała się policja.

Kierowca piłkarz okazał się prawdziwym bohaterem.