Suzuki do Malezji wybrało się bez swojego głównego zawodnika, Aleixa Espargaro. Przed weekendem Hiszpan doznał złamania dziewiątego kręgu piersiowego kręgosłupa podczas treningu na motocyklu crossowym. Espargaro opuścił szpital po nocnej obserwacji i powinien szybko wrócić do pełni zdrowia, ale przez najbliższe dwa tygodnie musi się mocno oszczędzać. Nie mógł więc wziąć udziału w testach.

Casey Stoner przechodzi z Hondy do Ducati

 

Pod jego nieobecność ciężar prac rozwojowych spadł na drugiego reprezentanta ekipy kierowanej przez Włocha Davide Brivio, debiutującego w tym roku w MotoGP Mavericka Vinalesa. Młody Hiszpan nie tylko po raz pierwszy testował jednolitą elektronikę wprowadzoną przez organizatorów MŚ na sezon 2016, ale także sporo nowych komponentów. Jednym z nich była skrzynia biegów typu „seamless”, która pozwala na szybszą i płynniejszą zmianę przełożeń. Vinalesowi towarzyszyli w Malezji także dwaj kierowcy testowi Suzuki. Japońska marka nie ujawniła co prawda czasów okrążeń, ale podkreśla, że jej podopieczni byli zadowoleni.

 

Brivio przyznał, że zespół wciąż czeka sporo pracy nad ustawieniem nowej elektroniki. Zadania nie ułatwi też z pewnością zmiana ogumienia z Bridgestone na Michelin, co zapewne wymusi także modyfikacje podwozia podczas zimowej przerwy. „Pierwsze wrażenia związane z nową elektroniką są pozytywne” - podkreślał jednak Vinales.

 

Suzuki imponowało podczas sezonu 2015 – swojego pierwszego w MotoGP po trzyletniej nieobecności. Zespół wrócił do królewskiej kategorii z zupełnie nowym motocyklem, strukturą i zawodnikami, ale już pierwsze wyścigi pokazały, że maszynie brakowało zarówno mocy, jak i właśnie skrzyni biegów typu seamless. Czy nowe części pozwolą Vinalesowi i Espargaro nawiązać regularną walkę z czołówką? To bardzo możliwe.

 

Podczas gdy ekipa Suzuki może już udać się na zasłużoną, zimową przerwę, w hiszpańskim Jerez trzydniowe testy rozpoczną w środę zespoły Repsol Honda i Ducati. Nad nowym podwoziem i silnikiem modelu RC213V pracować będą Marc Marquez i Dani Pedrosa, podczas gdy Ducati wysyła do Andaluzji obu swoich etatowych zawodników; Andreę Dovizioso i Andreę Iannone, oraz kierowcę testowego Michele Pirro.

 

Honda skupiać się będzie z pewnością nad nowym silnikiem, który ma wyeliminować tegoroczne problemy z nerwowym zachowaniem motocykla, podczas gdy Ducati zamierza zbierać dane przed debiutem modelu Desmosedici w przyszłorocznej wersji. Nastąpi on dopiero podczas lutowych testów w Malezji. W Jerez wbrew wcześniejszym zapowiedziom pojawi się Iannone, który zrezygnował z operacji kontuzjowanego w maju barku aby jak najlepiej przygotować się do sezonu 2016. W testach nie weźmie jednak udziału Casey Stoner, który na początku tygodnia ogłosił zakończenie współpracy z Hondą i powrót do Ducati w roli kierowcy testowego. Australijczyk, dwukrotny mistrz MotoGP, pracę z marką z Bolonii zgodnie z kontraktem rozpocząć będzie mógł dopiero po wygaśnięciu ważnej do końca grudnia umowy z Hondą.

 

Jazdy w Jerez będą ostatnimi testami w tym roku. Od początku grudnia do końca stycznia obowiązywać będzie bowiem zimowy zakaz testowania. Po nowym roku pierwsze oficjalne testy odbędą się dopiero na początku lutego – w Malezji. Do tego czasu od swoich motocykli odpoczywać będą m.in. zawodnicy Yamahy, w tym wicemistrz świata Valentino Rossi, który w ten weekend wystartuje w rajdzie Monza Rally Show, gdzie będzie walczył o swoją czwartą wygraną. Rok temu powstrzymał go zgłoszony w ostatniej chwili Robert Kubica, ale tym razem Polaka zabrakło na liście startowej. W Monza Rally Show wystartuje także Davide Brivio, który w Fieście WRC wystawianej przez ekipę Rossiego pilotował będzie swojego brata, Roberto, na co dzień mechanika Suzuki w MotoGP. Na starcie jako kierowca ustawi się także Włoch Romano Fenati, startujący w zespole Rossiego w Moto3.