Ngapeth w ostatnich tygodniach nie schodzi z siatkarskich języków. Najpierw głośno było o niesamowitym ataku "hakiem" w finale mistrzostw Europy, który zapewnił Francuzom mistrzostwo Europy. Kilkanaście dni później siatkarz znalazł się na czołówkach gazet po tym, jak potrącił samochodem dwóch mężczyzn i zbiegł z miejsca wypadku. Nie zapominajmy też, że w lipcu zachowywał się agresywanie w stosunku do konduktora TGV.

Cerrad Czarni Radom - Effector Kielce. Transmisja w Polsacie Sport

Francuski zawodnik Modeny wrócił kilkanaście dni temu na parkiet i ponownie zachwyca swoich fanów. W ligowym spotkaniu z Lube Civitanovą Ngapeth pokazał próbkę swoich umiejętności przy jednej z przechodzących piłek. Francuz wykonał atak z "pierwszej" piłki i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że znajdował się w tym momencie w szóstej strefie, czyli za linią trzeciego metra! Wielkie brawa!