Poniżej publikujemy oświadczenie z oficjalnej strony Cadizu oraz wypowiedzi osób związanych ze sprawą.

 

Wpadka Realu: Czeryszew w peruce, łzy Pique i zepsuty faks


"W ostatnich godzinach zaprezentowaliśmy Federacji pisemną skargę na wystawienie do gry nieuprawnionego zawodnika, Dienisa Czeryszewa. Wkrótce otrzymaliśmy od niej komunikat, w którym potwierdzono akceptację tego pisma i dano Realowi Madryt czas na zaprezentowanie argumentów. Klub z Kadyksu ponownie chce okazać maksymalny szacunek Realowi i madridistas, przez co nie będzie składać żadnych deklaracji do czasu oficjalnego komunikatu ze strony Komitetu Rozgrywek, który określi dokładnie to, co się stało.".

Antonio Navarette, rzecznik Cadizu:

Nie wiedziałem, że Czeryszew był zawieszony. Nie sądziłem, że Real Madryt popełniłby taki błąd. Zazwyczaj jesteśmy informowani o kartkach i karach. Takie informacje przesyła nam RFEF, ale sami również ich pilnujemy. Zajmuję się tym osobiście, do spółki z kierownikiem drużyny. Rozmawiałem z Chendo. Możliwe, że według niego ta kwestia należała do innej sekcji. Trochę pogawędziliśmy, ale nie przekazaliśmy sobie nic kontretnego. Chendo powiedział, że w Realu Madryt pracuje wielu ludzi. O całej sprawie dowiedzieliśmy się z prasy.

Emilio Butragueno, dyrektor wykonawczy Realu:

Klub nie otrzymał żadnego powiadomienia ze strony Federacji, ani Villarrealu (to w jego barwach Czeryszew został zawieszony - red.). Zawodnika też o tym nie poinformowano. Artykuł 41. Kodeksu Dyscyplinarnego Federacji mówi, że potencjalna kara nie wchodzi w życie, jeśli zainteresowany nie jest powiadomiony o niej osobiście. Dlatego Czeryszew zagrał. Rozmawiałem z przedstawicielami Federacji, poczekamy na rozwój sytuacji. W piątek posiedzenie ma sąd rozgrywek, nasi prawnicy na pewno będą przygotowani. Dzisiaj nie możemy powiedzieć wiele więcej, musimy pozostać rozważni. Winni? Rozmawialiśmy już z wieloma pracownikami klubu, nikt o tym nie wiedział.

Emilio Rosanes, były sędzia:

– Lubię bardzo dokładnie sprawdzać, którzy zawodnicy są dostępni do gry. Kiedy dowiedziałem się, że Czeryszew został powołany, zrozumiałem, że klub może nagiąć przepisy. Dałem im znać telefonicznie, wysłałem też fax. Nie otrzymałem jednak żadnej odpowiedzi.


Dienis Czeryszew:

Nie otrzymałem żadnej wiadomości od Villarrealu z informacją, że jestem zawieszony w rozgrywkach Pucharu Króla.

Lucas Vazquez:

Dowiedzieliśmy się o tym pod koniec meczu. Trzeba czekać i zobaczyć, co się wydarzy. Jeżeli ostatecznie nas wyeliminują, będzie to ogromny cios. Dienis nie pamiętał o zawieszeniu. Słyszałem jakieś przyśpiewki o nim z trybun, ale nie wiedziałem, o co chodzi. Myślałem, że o bramkę. Czeryszew jest niewinny. Usłyszał o tym dzisiaj. Co miał zrobić?

Marcos Llorente:

Dienis nie czuje się dobrze. Wszyscy staraliśmy się go pocieszyć i przy nim być. Powiedzieliśmy mu, że nie może nic z tym zrobić. To trochę popier**lone. Dla nas najważniejsza jest gra i możliwość noszenia tej koszulki. Mamy świadomość, że może nie być meczu rewanżowego. Rozstrzygnięcie sprawy należy do klubu.