Rosjanin nie mógł znaleźć się w kadrze meczowej Realu na starcie z trzecioligowcem, gdyż w poprzednich rozgrywkach otrzymał trzy żółte kartki w spotkaniach z Realem Sociedad, Getafe i Barceloną. Był wtedy wypożyczony do Villarreal, lecz na banicję nie wpływa fakt zmiany klubu. Czeryszew jednak z Cadiz zagrał - ba, strzelił nawet gola, choć i tak większego znaczenia to nie miało. Rafael Benitez chyba dowiedział się o tym w przerwie, gdyż... zmienił go w przerwie, choć ponownie żadnego znaczenia to nie miało.

Wpadka Realu: Czeryszew w peruce, łzy Pique i zepsuty faks

Real Madryt wygrał spotkanie 3:1, lecz stało się jasne, że jeżeli Cadiz złoży protest, to marzenia o potrójnej koronie spełzłyby na niczym. Piłkarze oraz trener trzecioligowca przekonywali po meczu, że podejmą właściwą decyzją. Mieli czas do czwartku do godziny 14.00 i oczywiście wnieśli zażalenie.

Na specjalnie zwołanej konferencji prasowej Florentino Perez przekonywał, że o żadnym zawieszeniu Czeryszewa nie ma mowy. - według nas [kara - przy.red.] nie jest efektywna, ponieważ nikt nie poinformował piłkarza o tej karze, o czym jasno mówi artykuł 41. ustęp 2. Kodeksu Dyscyplinarnego Federacji. On stwierdza, że kary nie wchodzą w życie dla zainteresowanych dopóki nie dojdzie do osobistego powiadomienia - mówił. Dodał też, że ani Real, ani Villarreal, ani nikt inny nie poinformował o skomplikowanej sytuacji Rosjanina.

Stało się jednak inaczej. W piątek podjęto decyzję o wykluczeniu Realu Madryt z Pucharu Króla. Sąd, który o tym zdecydował, nie miał zbyt wielkiego pola manewru, gdyż w świetle przepisów jest to wykroczenie, zwłaszcza w obecnej edycji w tej samej sytuacji znalazła się Osasuna. Mimo wygranego meczu z Mirandes, została wyrzucona z rozgrywek.

Dla Rafaela Beniteza to nie pierwszy raz, kiedy został wykluczony z Pucharu Króla. W sezonie 2000/2001 był szkoleniowcem Valencii, która wygrała z Noveldą 1:0, lecz w jej składzie znalazło się czterech piłkarzy spoza Unii Europejskiej.

A tak w skrócie można podsumować "wyczyn" Realu.