Jak widać nawet spotkania teoretycznie słabszych drużyn z Plusligi mogą dostarczyć mnóstwo emocji. W Częstochowie miejscowy AZS podejmował MKS Będzin, czyli ostatnia drużyna w tabeli grała z dwunastą (przypominamy, że w lidze występuje 14 klubów). I jeśli ktoś myślał, że będzie to klasyczny brzydki mecz bez jakiejkolwiek finezji, to się mocno rozczarował. Już początek meczu pokazał, że możemy spodziewać się wielu efektownych wymian.

 

Bilard i piłka nożna w jednej siatkarskiej akcji. I to z happy endem! (WIDEO)

 

Zaczęło się od mocnej zagrywki, która sprawiła sporo problemów Maciejowi Pawlińskiemu. Michał Żuk miał trudną piłkę do ataku, został zablokowany, lecz piłkę w niesamowity sposób podbił libero MKS-u Będzin Bartosz Kaczmarek, a na drugą stronę z wielkim trudem przebił ją Michał Kamiński. Częstochowianie znowu spróbowali skończyć akcję, tym razem kiwając w środek, lecz po raz kolejny błysnął Kaczmarek! Goście znowu pokazali serce i wielką wolę walki. Niestety dla nich, po chwili Rafael Redwitz już nie rozgrywał, tylko pokusił się o zakończenie wymiany już przy drugim odbiciu. Wyszło mu to bardzo dobrze, choć libero będzinian był blisko kolejnej interwencji.

Pokaz ofiarności MKS-u Będzin w załączonym materiale wideo!