Pierwsi gola zdobyli piłkarze z Meksyku - w 55. minucie do siatki trafił Oribe Peralta. Evergrande odpowiedział bramką Zhenga Longa w 80. minucie, a wynik ustalił w doliczonym czasie Brazylijczyk Paulinho.

 

Przyczajony tygrys, ukryty smok. No, już tak nie do końca...




Zwycięzcy zmierzą się w czwartek z Barceloną, która swój udział w klubowych MŚ rozpocznie właśnie od półfinału. Katalończycy są faworytami odbywającego się w Japonii turnieju.

Ich najgroźniejszym rywalem jest argentyński River Plate. Triumfator Copa Libertadores swój udział również rozpocznie od tej fazy, tyle że dzień wcześniej. Zmierzy się z mistrzem Japonii Sanfrecce Hiroszima, który wyeliminował w drugim niedzielnym ćwierćfinale zespół TP Mazembe - zwycięzcę afrykańskiej LM z Demokratycznej Republiki Konga.

Klubowe mistrzostwa są rozgrywane w Japonii po raz siódmy. Poprzednie dwie edycje odbyły się w Maroku.

Wyniki ćwierćfinałów:

13 grudnia, Osaka
Sanfrecce Hiroszima (mistrz Japonii) - TP Mazembe (DR Konga - zwycięzca afrykańskiej Ligi Mistrzów) 3:0
Bramki: Tsukasa Shiotani 44, Kazuhiko Chiba 56, Takuma Asano 78

Guangzhou Kanton (Chiny - zwycięzca azjatyckiej Ligi Mistrzów) - Club America (Meksyk - zwycięzca Ligi Mistrzów w strefie CONCACAF) 2:1
Bramki: dla Club America - Oribe Peralta 55; dla Evergrande - Zheng Long 80, Paulinho 90+2

Mecz o 5. miejsce:

16 grudnia, Osaka
Club America - TP Mazembe (16.30)

Półfinały:

16 grudnia, Osaka
River Plate Buenos Aires (zwycięzca Copa Libertadores) - Sanfrecce Hiroszima (11.30)

17 grudnia, Jokohama
Barcelona (zwycięzca europejskiej Ligi Mistrzów) - Guangzhou Evergrande (11.30)

Mecz o 3. miejsce:

20 grudnia, Jokohama (8.00)

Finał:

20 grudnia, Jokohama (11.30)