Abramowicz nie pojawia się zbyt często w ośrodku treningowym Cobham, lecz tym razem musiał zrobić wyjątek. Sytuacja w klubie jest bardzo napięta, wczoraj pracę stracił Jose Mourinho, co oznacza, że żaden trener na świecie nie może być pewnym swojej posady. Piątkowy trening poprowadzili Steve Holland oraz Eddie Newton i to właśnie oni prawopodobnie poprowadzą drużynę podczas sobotniego meczu z Sunderlandem.

Hiddink potwierdza: Rozmawiam z Chelsea

Abramowicz najpierw trzymał się z daleka, lecz wiadome było, że pojawił się w jakimś celu. Rosjanin wygłosił przemowę w swoim ojczystym języku, która została przetłumaczona na angielski, by wszyscy zrozumieli, co dokładnie właściciel miał na myśli. Piłkarze dowiedzieli się, że Abramowicz niechętnie zwolnił Mourinho. Dodał też, że jest to szansa dla zawodników na świeży start oraz że wymaga natychmiastowej poprawy. Najbardziej miało się oberwać Ramiresowi, Oscarowi oraz Diego Coscie.

Jedynymi piłkarzami, którzy nie wzięli udziału w treningu, byli Eden Hazard oraz Radamel Falcao. Ten pierwszy być może także zostałby mocno skrytykowana przez właściciela, gdyż jego forma pozostawia wiele do życzenia. Dużo mówi się także o ostatnim zdarzeniu podczas meczu z Leicester, kiedy Belg miał udać kontuzję, bojkotując Mourinho. Tym doniesienom naprzeciw wyszedł ojciec skrzydłowego, który stwierdził, że to tylko wymysł prasy.

Abramowicz odbył też rozmowę z Christophe'em Lollichonem - trenerem bramkarzy, a także z dwójką ludzi odpowiedzialnych za trening, czyli Hollandem i Newtonem. Rosjanin był pod wrażeniem pozostania w klubie tego pierwszego, który nie poszedł za Mourinho. Miał tym samym zdobyć wielki szacunek oligarchy. Anglik jest w Chelsea od 2011, kiedy to został asystentem Andre Villasa-Boasa. Od 2013 roku jest także asystentem Garetha Southgate'a w reprezentacji "Synów Albionu" do lat 21.