Termalica pierwsze zwycięstwo w historii na własnym stadionie ma już za sobą. Tym razem do Niecieczy przyjechali podopieczni Waldemara Fornalika, czyli Ruch Chorzów. W poprzedniej kolejce chorzowianie ponieśli sromotną porażkę z Jagiellonią Białystok, ale mimo to zajmują szóste miejsce w lidze. Gospodarze przed tym spotkaniem byli na dziesiątej pozycji i nawet w przypadku zwycięstwa nie wyprzedziliby Ruchu. W pierwszym meczu obu ekip w tym sezonie chorzowianie zdeklasowali rywali 4:1.

 

Były prezes PZPN: Sędzia piłkarski to w pełni profesjonalny zawód


Obaj szkoleniowcy postawili w tym meczu na polskich zawodników. Jedynym obcokrajowcem, który przebywał na boisku od pierwszej minuty, był Dalibor Pleva. Do tego wszyscy rezerwowi Ruchu byli Polakami! Warto też podkreślić, że 150 mecz w lidze rozgrywał kapitan chorzowian – Rafał Grodzicki.

 

W pierwszej połowie żadna z drużyn nie forsowała tempa. Minimalną przewagę uzyskali przyjezdni, co skutkowało zaostrzeniem gry ze strony Termaliki (trzy żółte kartki). Początek drugiej części nie zapowiadał zmiany wyniku. Senną  atmosferę przerwał kapitalny gol Kamila Mazka. Zawodnik z Chorzowa pięknym strzałem zza pola karnego dał przyjezdnym prowadzenie. Termalica ruszyła do odrabiania straty i na długi okres czasu zamknęła gości w ich polu karnym, a w ostatnich minutach panowało istne oblężenie bramki Wojciecha Skaby. Ruchowi udało się przetrwać i dowieźć prowadzenie do końca spotkania. Chorzowianie awansowali na piątą pozycję. Termalica jest jedenasta i musi powoli zacząć martwić się o ligowy byt.

 

Termalica Bruk-Bet Nieciecza - Ruch Chorzów 0:1 (0:0)


Bramka: Kamil Mazek 61

 

Termalica Bruk-Bet: Andrzej Witan - Sebastian Ziajka, Michał Markowski, Dawid Sołdecki, Jakub Wróbel (46, Dariusz Jarecki) - Dawid Plizga, Mateusz Kupczak, Dalibor Pleva, Tomasz Foszmańczyk (64, Wołodymyr Kowal), Jakub Biskup (73, Bartłomiej Smuczyński) - Wojciech Kędziora.

 

Ruch: Wojciech Skaba - Martin Konczkowski, Rafał Grodzicki, Michał Koj, Marek Szyndrowski (77, Paweł Oleksy) - Tomasz Podgórski (88, Marek Zieńczuk), Patryk Lipski, Łukasz Surma, Maciej Iwański, Kamil Mazek - Mariusz Stępiński (83, Michał Efir).

 

Żółte kartki: Ziajka, Pleva, Markowski - Szyndrowski, Podgórski.

 

Sędziował: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa). Widzów: 2679.