Tekst zatytułowany "Ancelotti prosi, by Lewandowski pozostał w Bayernie" jest przewodnim artykułem wtorkowego wydania czołowej gazety sportowej w Hiszpanii. Jego autor twierdzi, że włoski szkoleniowiec naciskał na władze mistrza Niemiec, aby te nie zgadzały się na transfer reprezentanta Polski. - Zakontraktowanie Ancelottiego na stanowisku trenera Bayernu jest złą wiadomością dla prezesa madryckiego Realu Florentino Pereza. Włoski trener będzie chciał bowiem zatrzymać w monachijskim klubie Lewandowskiego, o którego ubiegają się Królewscy - napisał "As".

 

Loew: Euro to tylko przystanek w drodze do obrony tytułu mistrza świata

 

Madrycka gazeta ujawniła, że pozostanie w Bayernie Lewandowskiego było jednym z warunków, jakie postawił kierownictwu mistrza Niemiec Ancelotti. Według "Asa" władze monachijskiego klubu obiecały mu, że w najbliższych trzech latach nie pozwolą na transfer polskiego napastnika. - W ten sposób Ancelotti zyskał gwarancję, że 27-letni Polak będzie częścią jego planu wraz z 25-letnim Douglasem Costą. Franck Ribery i Arjen Robben mają już bowiem swoje lata – odpowiednio 32 i 31 - odnotował "As".

 

Według hiszpańskich komentatorów interwencja Ancelottiego w sprawie transferu polskiego napastnika niemal całkowicie uniemożliwi Lewandowskiemu zmianę klubowych barw. - Zmienić to będzie mogła jedynie bardzo lukratywna oferta, jaką nowy nabywca Polaka będzie chciał zaproponować Bayernowi oraz samemu piłkarzowi - napisał "As".

 

Madrycki dziennik przypomniał, że jako zawodnik Bayernu Monachium Lewandowski zarabia rocznie 10 mln euro. Odnotował, że w ostatnim czasie Real zaproponował mu dochody na poziomie 12 mln euro, zaś Paris Saint-Germain, który również włączył się do wyścigu o napastnika - 15 mln euro.

 

"As" od kilku tygodni bardzo dużo miejsca poświęca zabiegom Realu Madryt w sprawie sprowadzenia na Santiago Bernabeu Lewandowskiego. Zdaniem dziennikarzy gazety transfer ten jest priorytetowy dla prezesa "Królewskich".

 

Według "Asa", który szacuje wartość transferu Lewandowskiego na 70 mln euro, już w 2013 roku Polak mógł trafić do Realu, lecz prezes Perez wiedząc o przedwstępnej umowie napastnika z Bayernem musiałby zapłacić monachijczykom odszkodowanie w wysokości 20 mln euro. Dodatkowym argumentem na niekorzyść opcji sprowadzenia Lewandowskiego z Borussii Dortmund była wówczas wysoka forma Karima Benzemy.