Przemysław Tytoń szybko zdobył pewne miejsce w bramce słabiutkiego w tym sezonie VfB Stuttgart po tym, jak poważnej kontuzji nabawił się Mitchell Langerak. Polak niestety bardzo często zawodził, a jego zespół w lidze radził sobie bardzo słabo. Zaliczył kilka wpadek na przestrzeni całej rundy: powodował rzuty karne, popełniał głupie błędy, skutkiem czego w 15 kolejkach wpuszczał piłkę do siatki aż 29-krotnie. Stuttgart na półmetku uplasował się na odległym 15. miejscu.

30 tys. ludzi śpiewało kolędy na boisku drugoligowca (WIDEO)

Magazyn "Kicker" był bezlitosny i przez długi czas oceniał Polaka jako najgorszego w lidze. Dopiero pod koniec rundy udało mu się "wyprzedzić" Romana Burkiego z Borussii Dortmund czy Diego Benaglio z Wolfsburga. Wraz z Tytoniem w najgorszej jedenastce znalazły się jednak dużo bardziej uznane w Niemczech nazwiska, które wyraźnie zawiodły oczekiwania. Kiepskie pół roku mają za sobą Andre Schuerrle z Wolfsburga, który miał ciągnąć grę zespołu po odejściu Kevina de Bruyne, reprezentant Niemiec - Sebastian Rudy z Hoffenheim czy Franco Di Santo z Schalke 04.

Najgorsza jedenastka rundy jesiennej Bundesligi według Goal.com:
Przemysław Tytoń (Stuttgart)
Hiroki Sakai (Hannover)
Assani Lukimya (Werder)
Timo Baumgartl (Stuttgart)
Miiko Albornoz (Hannover)
Zlatko Junuzović (Werder)
Sebastian Rudy (Hoffenheim)
Andre Schuerrle (Wolfsburg)
Jan Rosenthal (Darmstadt)
Franco Di Santo (Schalke)
Mevlut Erdinc (Hannover)