To będzie druga w historii zmiana nazwy stadionu oddanego do użytku w 1934 roku. Wtedy nadano mu imię Adolfa Hitlera. Formalnie nikt tej nazwy nie anulował aż do 5 kwietnia 2004, kiedy radni jednogłośnie przyjęli uchwałę o nadaniu stadionowi Górnika imienia Ernesta Pohla, zmarłego w 1995 roku jednego z najwybitniejszych polskich piłkarzy.

 

Transfery: Jędrzejczyk do Legii, Żyro do Anglii

 

Jak wyjaśnił prezes spółki Stadion w Zabrzu Tadeusz Dębicki, obecna zmiana spowodowana jest koniecznością zmiany postrzegania obiektu. Arena ma być wizytówką miasta nie tylko dzięki skojarzeniu z Górnikiem, ma stać się też miejscem spotkań dla nowoczesnego biznesu.

 

W nowym logo stadionu pozostały barwy Górnika (biały, niebieski, czerwony).

 

Jesienią pojemność trybun wzrosła do 8,5 tys. miejsc, wiosną ma to być 24 tys.

 

Zabrzanie po raz ostatni w tym roku zagrali u siebie 12 grudnia. Po słabym pojedynku zremisowali bezbramkowo z Termalicą Bruk-Bet Nieciecza w obecności 8325 widzów.

 

Stadion Górnika jest budowany - z kilkumiesięczną przerwą - od 14 września 2011 roku. Pierwotnie pierwszy etap - trzy trybuny na 24 tys. miejsc - miał się zakończyć w kwietniu 2013 r.

 

Cały czas czynna była tylko stara trybuna - oddana do użytku razem z poprzednim obiektem 2 września 1934 roku. Nie została zburzona, a piłkarze 14-krotnego mistrza Polski nie musieli się "wyprowadzać" ze swojej areny. Mogła pomieścić 3 tysiące kibiców. Latem pojemność wzrosła do 5,5 tys, potem do 8,5 tys. Docelowo - po zbudowaniu czwartej trybuny - stadion ma dysponować 32 tysiącami krzesełek.

 

Mecze Górnika z Ruchem określane jako Wielkie Derby Śląska, ekscytują kibiców obu zespołów. W latach 2008-09, rozgrywane na Stadionie Śląskim (też ciągle przebudowywanym), kiedy chorzowianie byli gospodarzami, gromadziły 40-tysięczną publiczność.