ALSEN-Team to jedna z niewielu polskich organizacji e-sportowych, które można by zaliczyć do grona tych profesjonalnych. Wielu twierdzi nawet, że jedyna. Wśród wspieranych przez ALSEN-Team dywizji znajdują się dwie rywalizujące w grze Counter-Strike: Global Offensive. Skład jednej z nich tworzą przedstawicielki płci pięknej w osobach Agnieszki „pasia” Olejnik, Aliny „Ariina” Duraj, Anety „fantasia” Koper, Izabeli „vorti” Partyka oraz Julii „bullet girl” Kurzyńskiej.

Drużyna regularnie bierze udział w rozgrywkach internetowych, jak i tych offline, zwanych potocznie LANami. Na początku 2015 roku jednym z nich był Intel Challenge odbywający się w ramach Intel Extreme Masters w Katowicach. Tam zawodniczki nie odniosły co prawda sukcesu, choć ogromnie ważnym aspektem ich występu było zdobycie cennego doświadczenia. To z kolei zaprocentowało w przyszłych zmaganiach. Pojawiały się coraz lepsze wyniki osiągane w rywalizacji z zagranicznymi silnymi przeciwniczkami. I tak pod koniec bieżącego roku, reprezentantki ALSEN-Team Female wzięły udział w eliminacjach do Female Masters 2015, które zakończyły sukcesem.
Wkrótce dziewczyny udały się w towarzystwie tymczasowego trenera Jakuba 'KubiK' Kubiaka i bliskich przyjaciół do stolicy Bawarii. W Monachium miały stoczyć bój z czołowymi żeńskimi zespołami Counter-Strike: Global Offensive na świecie. Ostatecznie polki uplasowały się na trzeciej lokacie wyprzedzając przy tym rywali z doskonale znanej organizacji LGB eSports. Dzięki tym osiągnięciom uwagę na żeński e-sport zwróciło wielu obserwatorów. 

O rozwoju drużyny i planach na najbliższy czas opowiedziała jedna z podopiecznych organizacji - Agnieszka 'pasia' Olejnik.

 

 

Wojciech 'wojtsoN' Podgórski: W ciągu ostatnich lat spojrzenie na kobiecy e-sport chyba się zmieniło na lepsze? Jak Ty to widzisz?

 

Agnieszka 'pasia' Olejnik: Kobiecy e-sport zmienił się, ale chyba dopiero wtedy, gdy wyszła obecna wersja CS’a. Mało kto interesował się żeńskimi drużynami, ponieważ zawsze były traktowane mało poważnie. Obecnie kobiecy e-sport zmierza w dobrą stronę. Jest więcej turniejów, sponsorów, a dzięki temu powstaje więcej drużyn.

 

Kiedyś przeprowadzałem wywiad z byłymi zawodniczkami Universal Soldiers Female i stwierdziły one, że w organizacji były traktowane niczym maskotki. Jak jest z tym u Was, bo wydaje się, że to właśnie Wy przynosicie ostatnimi czasy najwięcej dumy i satysfakcji Alsen-Team?

 

Cieszę się z faktu, że mogę reprezentować ALSEN-Team nie tylko dlatego, że jest naszym sponsorem, ale również z tego powodu, że organizacja nas wspiera w każdym aspekcie. ALSEN-Team nie traktuje nas jak maskotki. Wręcz przeciwnie. Nasza organizacja jest najlepszą, na jaką mogłyśmy trafić.

 

Jak wygląda Wasze podejście do treningów? Dużo czasu spędzacie nad taktykami? Jak wygląda Wasz treningowy cykl w ciągu tygodnia?

 

Podejście do treningów jest takie samo jak u profesjonalnych graczy na szczeblu światowym. Z reguły gramy od niedzieli do czwartku, tak jak czas na to pozwala. Często każda z nas ma własne prywatne sprawy, dlatego spotykamy się na serwerze wieczorami i gramy do oporu. Wówczas ćwiczymy każde zagranie, każdą nową taktykę. Dzięki temu osiągnęłyśmy progres w naszej e-sportowej karierze.

  

 

 

 

Intel Challenge, czy Female Masters - który turniej zrobił na Tobie większe wrażenie?

 

Największe wrażenie wywarł na mnie IEM, dlatego że był to lepiej dopracowany turniej. Zaplusowało również to, że grałyśmy w Polsce przed własną publicznością. Natomiast minusem tego event’u było to, że kobiece potyczki odbywały się w tym samym czasie, co finał IEM w Counter-Strike’a. Skutkowało to tym, że więcej osób wolało obejrzeć męskie potyczki niż żeńskie. Jeżeli chodzi o Playing Ducks Masters, był to turniej skromniejszy. Największym zaskoczeniem tam dla mnie było to, że zostałyśmy przyjęte niezwykle ciepło. Z chęcią tam będę wracać wspomnieniami.

 

Jaka była różnica w Waszych występach, gdy weźmy pod uwagę te dwa eventy? Zaprocentowało doświadczenie?


Nie oszukujmy się – IEM był naszym pierwszym kobiecym turniejem. Byłyśmy zestresowane wielką sceną, ale z drugiej strony podekscytowane, że w końcu zagramy przeciwko kobiecym drużynom w ramach tak dużego widowiska. Od tego czasu minęło siedem miesięcy, gdzie nie odpuszczałyśmy żadnego treningu. Zrobiłyśmy ogromny krok do przodu, z czego niezmiernie się cieszę. Myślę, że to nie doświadczenie, a ciężka praca doprowadziła nas do tego miejsca, w którym aktualnie jesteśmy.

 

Gdybyś miała wymienić trzy rzeczy, których Tobie/Wam brakuje, takich które mogłyby Wam pomóc rozwijać się jeszcze szybciej, to co by to było?

 

Każda z Pań ucieszyłaby się, gdyby turnieje dla kobiet odbywały się częściej niż 3 razy do roku. Aby kobiecy e-sport mógł się rozwijać, trzeba go przede wszystkim promować na skale globalną. O męskich turniejach słyszymy codziennie, natomiast o żeńskich niekoniecznie. Moim zdaniem brakuje też bezpośredniego kontaktu z widzami. Publiczność i fani sprawiają, że czuje się bardziej zmobilizowana i zmotywowana, by dać z siebie 200%.

 

Co dalej z Alsen-Team Female? Jaki jest Wasz najbliższy cel?

 

Najbliższym naszym celem będzie pojawienie się na Copenhagen Games lub na innym turnieju organizowany wyłącznie dla kobiet.

 

 

Na temat poczynionych przez zawodniczki postępów wypowiedział się również Manager organizacji ALSEN-Team - Łukasz 'PRAWuS' Ganczewski, który przez okres kilku lat miał okazję sprawować pieczę nad drużynami Counter-Strike: Global Offensive. Najbardziej znaną była niewątpliwie ta reprezentowana przez między innymi Pawła 'innocenta' Mocka, Jacka 'minise' Jeziaka, czy Grzegorza 'SZPERO' Dziamałka. A oto co powiedział o ALSEN-Team Female człowiek przynależący w przeszłości do tak uznanych marek e-sportowych, jak MeetYourMakers, ESC Gaming, czy Gamers2?

 

"Biorąc pod uwagę wyniki dziewczyn oczywiście jesteśmy z nich bardzo zadowoleni. Gdy porównamy występ naszej drużyny female podczas Intel Challenge do ich poczynań w Monachium, w ramach Female Masters 2015, to z całą pewnością rzuca się w oczy ogromna zmiana w podejściu dziewczyn do rozgrywki. W nowym roku mamy nadzieję zobaczyć nasze podopieczne nie tylko na turniejach online, ale też na eventach offline. Jeśli chodzi o podział naszej uwagi dla drużyny męskiej i żeńskiej, to bez dwóch zdań staramy się wspierać wszystkich po równo. Ostatnim turniejem, który odwiedziła nasza drużyna female był wspomniany wcześniej zagraniczny LAN w Niemczech, na którym zaprezentowały się równie dobrze pod względem samej gry, jak i innym bardzo ważnym — medialnym. Schemat bez względu na płeć moim zdaniem jest ten sam, ciężki trening drużynowy, jak i indywidualny. Wszyscy chcą jak najlepiej się zaprezentować na arenie krajowej oraz międzynarodowej."

 

 

Poniżej prezentujemy warty obejrzenia materiał filmowy przedstawiający kulisy wyjazdu drużyny do Monachium.