24-letni McDonald w drugiej rundzie pojedynku gali UFC 195 znalazł się wielkich tarapatach, gdy Kanehara zapiął duszenie trójkątne rękami, a po chwili znalazł się w pozycji bocznej. Komentujący walkę Mark Goldberg i Joe Rogan czekali już na poddanie Amerykanina, ale po chwili doszło do niespodziewanego zwrotu akcji.

 

UFC: Nowy rok i pierwsza kontrowersja! Lawler wypunktował Condita i zachował pas


McDonald uciekł z ciasnego uchwytu i znalazł się za plecami rywala błyskawicznie zapinając "mata leão". Japończyk wyraźnie zaskoczony obrotem sprawy szybko odklepał, a "Mayday" zapisał na swoim koncie siedemnaste zawodowe zwycięstwo.


Dla McDonalda był to ósmy pojedynek dla organizacji UFC. Kalifornijczyk dla amerykańskiej federacji zaliczył już szóste zwycięstwo. McDonald powrócił po ponad dwuletniej przerwie spowodowanej kontuzją ręki. W przedostatnim występie przegrał z Urijahem Faberem 14 grudnia 2013 roku.