Trzech z nich - Sebastian Mila, Piotr Wiśniewski i Adam Buksa - z uwagi na drobne urazy ćwiczyło indywidualnie na siłowni, nie wychodząc na boisko - poinformował dziennikarzy rzecznik prasowy klubu, Jakub Staszkiewicz.

 

Peszko: Kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana

 

Wśród ćwiczących zabrakło kontuzjowanego Aleksandara Kovacevica - leczy się w Serbii i ma się pojawić w Gdańsku 11 stycznia, a także Milosa Krasica, który poprosił kierownictwo klubu o dwa dni wolnego. W porównaniu z ostatnią rundą ekstraklasy na treningu biało-zielonych nie było nowych zawodników.

 

Biuro prasowe Lechii poinformowało w piątek, że klub zamierza zatrudnić w charakterze szkoleniowca pierwszego zespołu 51-letniego Piotra Nowaka, byłego reprezentanta Polski. - Stanie się tak w przypadku otrzymania stosownego zezwolenia ze strony PZPN, o co czynione są starania – zastrzeżono.

 

Do momentu otrzymania zgody dla Nowaka, drużynę piłkarzy prowadzić będą Maciej Kalkowski, który wraca do składu sztabu szkoleniowego, a także Dawid Banaczek. - Każdy z nas wypoczął, akumulatory naładowane i czekamy na trenera. Piotr Nowak jako piłkarz był na pewno super zawodnikiem. Jeśli chodzi o dokonania trenerskie to zdobył w amerykańskiej MLS mistrzostwo - byle kto takiego sukcesu by nie osiągnął. Mam nadzieję, że jak najszybciej wejdziemy do pierwszej ósemki w tabeli i już z niej nie wyskoczymy - powiedział dziennikarzom Piotr Wiśniewski.

 

Pomocnik biało-zielonych liczy, że jego drużynie uda się podczas przygotowań m.in. poprawić grę ofensywną. "Na pewno strzeliliśmy do tej pory mało bramek" - zaznaczył. - Moje cele zawsze były i są takie same przed każdym sezonem i każdą rundą. Obojętnie w jakiej drużynie się znajduję, zawsze będę grał o najwyższe cele. I moim celem w tym roku są europejskie puchary. Na pewno jest to trudne zadanie, ale jest do zrobienia. Mam nadzieję, że będziemy w nowej rundzie więcej punktować - w poprzednim sezonie mieliśmy bowiem wiele meczów bez punktów, choć byliśmy lepszą drużyną - mówił dziennikarzom Sebastian Mila.

 

Reprezentant Polski był też m.in. pytany o Piotra Nowaka, który prawdopodobnie będzie nowym trenerem Lechii. - Był na pewno świetnym zawodnikiem. To były czasy, które ja doskonale pamiętam, kiedy on grał w piłkę. Miał również sukcesy na arenie międzynarodowej. Nie wypada nic innego powiedzieć jak tylko to, że jest dobrym fachowcem - ocenił Mila.

 

Nowak byłby czwartym szkoleniowcem, który poprowadzi w tym sezonie gdański zespół. Biało-zieloni rozpoczęli rozgrywki pod wodzą Jerzego Brzęczka, którego 1 września po rozegraniu siedmiu kolejek zastąpił Thomas von Heesen. Niemiecki szkoleniowiec poprowadził Lechię w 11 spotkaniach, ale po pięciu kolejnych przegranych został zmieniony przez swojego asystenta Dawida Banaczka, który w trzech ostatnich meczach rundy jesiennej zanotował dwa zwycięstwa oraz porażkę.

 

Piłkarze Lechii rozpoczną przygotowania do rundy wiosennej ekstraklasy od halowego turnieju Amber Cup, który w sobotę odbędzie się w Ergo Arenie na granicy Gdańska i Sopotu. W jubileuszowej 10. edycji tej imprezy, która do tej pory rozgrywana była w Słupsku, wystąpi osiem zespołów, w tym trzy z ekstraklasy – także Podbeskidzie Bielsko-Biała i Śląsk Wrocław.

 

Sześć dni później gdańszczanie wylecą na zgrupowanie do tureckiej miejscowości Side. Rozegrają tam trzy mecze kontrolne – dwa dni po przyjeździe z czwartą drużyną 2. Bundesligi St. Pauli, a następnie z zespołami szwajcarskiej ekstraklasy - 19 stycznia z zamykającym tabelę zespołem z Liechtensteinu FC Vaduz, natomiast 23 stycznia z plasującym się na siódmej pozycji FC Thun.

 

26 stycznia biało-zieloni wrócą do Polski, gdzie czekają ich dwa kolejne sparingi z drużynami występującymi w pierwszej lidze – 30 stycznia z Olimpią Grudziądz i tydzień później z Zawiszą Bydgoszcz. Po 21 spotkaniach gdańszczanie z dorobkiem 24 punktów zajmują 10. miejsce w tabeli ekstraklasy.