Polacy po pierwszej przeciętnej połowie, w drugiej włączyli kolejny bieg i odrobili straty z nawiązką. Na niespełna dwanaście minut przed końcem meczu prowadzili już trzema bramkami, a po jednym z błędów Szwedów, wyprowadzali groźną kontrę. Na indywidualną akcję zdecydował się Michał Szyba i prawdopodobnie trafiłby do siatki, gdyby nie ostra interwencja rywali.

Jurecki prawie urwał głowę bramkarzowi Szwecji! (WIDEO)

Viktor Östlund jako drugi zaatakował Szybę, który bezwładnie uderzył głową w parkiet. Polscy zawodnicy przebywający na ławce rezerwowej zareagowali bardzo nerwowo i gdyby nie interwencja Michaela Bieglera, który ich powstrzymał, kto wie, czy nie wbiegliby, by sami wymierzyć sprawiedliwość. Szyba po chwili opatrunku i szoku wrócił do gry, pokazując jak wielkim jest twardzielem.

Cała sytuacja w załączonym materiale wideo!