Pierwszy mecz bełchatowianie pewnie wygrali 3:0 i udanie rozpoczęli sezon 2015/2016 Ligi Mistrzów. Później nie byli jednak w stanie konkurować z Lube Cvitanovą - przegrali z Włochami dwa mecze - więc muszą zadowolić się drugim miejsce. Sytuacja w grupie jest więc prosta, ale ważniejsze jest zestawienie najlepszych zespołów z drugich miejsc. Jak na razie Skra znajduje się na szóstej lokacie, a do kolejnej rundy awansuje tylko pięć drużyn. Na szczęście jeśli Polacy wygrają z Duklą, to wyprzedzą Asse-Lennik, które ma o jeden punkt więcej.


Gacek w Kadziu Project: Kibice - jesteście fantastyczni!

Skra będzie zdecydowanym faworytem, a wyjątkowości temu spotkaniu dodaje fakt, że Liga Mistrzów wraca do Bełchatowa po... 363 dniach. Hala Energia po raz ostatni gościła siatkarzy w europejskich pucharach 27 stycznia 2015 roku, kiedy rywalem Skry... także byli Czesi! Wtedy Skra w trzech setach ograła Jihostroj Ceske Budejovice. Środowy rywal z Liberca w tej edycji Ligi Mistrzów wygrał zaledwie dwa sety, więc tak naprawdę największym problemem polskich siatkarze... będą oni sami. Ostatnie spotkania z niżej notowanymi rywalami pokazały, że bełchatowianie czasami mają trochę kłopotów. Bądźmy jednak dobrej myśli.

Transmisja meczu PGE Skra Bełchatów - Dukla Liberec od godziny 18.00 w Polsacie Sport Extra. Mecz skomentują Tomas Swędrowski i Wojciech Drzyzga.