"Od dwóch tygodni trenuję na 80 procent. Kiedy poznam datę mojej najbliższej walki, rozpocznę treningi na sto procent. Póki co czekam na miejsce pojedynku oraz na rywala. Najważniejsze jednak, że wracam do wysokiej formy. Za dwa tygodnie rozpocznę obóz przygotowawczy w górach, a stamtąd przeniosę się do Houston w Teksasie. Potem wrócę do Chicago, gdzie rozpocznę sparingi i typowo bokserskie treningi" - powiedział Fonfara.

 

WSB: Debiutant Szwedowicz spotka się z Silaginem

 

Polak liczył, że do rewanżowego pojedynku z Kanadyjczykiem dojdzie w kwietniu lub maju. Jednak na początku roku obóz Stevensona zdecydował się wybrać Kowaliowa - mistrza świata federacji WBO.

 

"Ostatecznie ich obozy nie doszły do porozumienia i walka między nimi prawdopodobnie nie dojdzie do skutku. Kanadyjczyk związany jest z telewizją Show Time, a Rosjanin z HBO. To mogło powodować konflikty. Dlatego teraz ponownie jestem w wąskim gronie kandydatów do walki ze Stevensonem. Mam nadzieję, że nasi promotorzy dojdą do porozumienia i dojdzie go tego rewanżu" - przyznał Fonfara.

 

W maju 2014 roku Fonfara przegrał ze Stevensonem po 12 rundowym pojedynku. Polak był zdecydowanie najtrudniejszym rywalem Kanadyjczyka w jego dotychczasowych pojedynkach w obronie tytułu. Od tego czasu Polak wygrał trzy walki.

 

"Jako jedyny posłałem go na deski, więc w walce ze mną ma się czego obawiać. Poza tym teraz jestem bardziej doświadczony. Trzy ostatnie pojedynki stoczyłem praktycznie na całym dystansie z wymagającymi rywalami. Do tej pory różnie bywa z moją obroną, ale zadaję więcej ciosów i wyprowadzam więcej kombinacji. Właśnie tego brakowało mi w pojedynku ze Stevensonem, bo zadawałem zbyt dużo pojedynczych ciosów. Myślę, że teraz wywierałbym na nim większą presję poprzez bardziej intensywny atak. Ogólnie jestem lepszym pięściarzem" - ocenił Fonfara.

 

Wraz z popularnością rośnie również wartość marketingowa polskiego pięściarza.

 

"Z każdą kolejną walką jestem coraz bardziej rozpoznawalny i medialny. Świadczy o tym chociażby kontrakt z moim głównym sponsorem, polską firmą motoryzacyjną. Zgłaszają się też kolejne firmy, więc na brak zainteresowania nie mogę narzekać. Na pewno moja wartość medialna rośnie i jestem coraz bardziej atrakcyjnym produktem marketingowym" - przyznał.

 

Podczas październikowego pobytu w Polsce, pięściarz zamieszkał w jednym hotelu z piłkarską reprezentacją Polski, która przygotowywała się do ostatnich meczów w eliminacjach mistrzostw Europy 2016.

 

"Miałem okazję poznać wszystkich zawodników, ale również spędzić trochę czasu z moim przyjacielem Arturem Borucem. W hotelu mogłem się również oddać zabiegom Spa. To świetna forma regeneracji. W Chicago mam swojego terapeutę, który dba o moją sylwetkę i zdrowie. Po całym tygodniu ciężkich treningów oddaję się w jego ręce i chyba to pozwala mi uniknąć poważniejszych kontuzji. To jest mi bardzo potrzebne" - zakończył Fonfara.