Chelsea ma od dawna wykrystalizowaną strategię odnośnie zawodników powyżej 30. roku życia. Tacy piłkarze otrzymują propozycję przedłużenia kontraktu o rok, ostatnio nową umowę podpisał Branislav Ivanovic. Wydawało się, że John Terry - klubowa legenda, ktoś, kto był przeżył największe sukcesy drużyny - także nie będzie miał problemów z przyjęciem oferty. Wszystko wskazuje na to, że zarząd Chelsea nie wyciągnął wniosków po sytuacji z Frankiem Lampardem, który nie otrzymał propozycji przedłużenia umowy. - To nie będzie bajkowe zakończenie. Nie zakończę tutaj kariery - mial powiedzieć po meczu z MK Dons John Terry.

 

Hit w 5. rundzie Pucharu Anglii

 

Kapitan "The Blues" po starciu z Arsenalem miał się dowiedzieć, że zarząd nie zamierza przedłużyć z nim kontraktu. Wydaje się to bardzo dziwne, bo Anglik z reguły gra na równym, wysokim poziomie. Notuje bardzo mały słabych serii, a mimo wieku cały czas jest w czołówce najlepszych stoperów w Anglii. W klubie jest od 1995 roku, lecz na dobre zaczął grać od 1998 roku. Jak widać nawet osiemnaście sezonów lojalności nie zasługuje na uszanowane jego legendy.

 

Kiedy z klubu odeszli Frank Lampard, Didier Drogba czy Petr Cech, mówiono o zakończeniu pewnej epoki. Odejście Johna Terry'ego będzie jednak czymś więcej, pewną apokalipsą. Terry przyznał także, że nie dowiedział się o powodach takiej decyzji zarządu.

 

- Nie czuję, że grałem świetnie w pierwszych czterech, pięciu meczach - jak każdy w drużynie. Później jednak ja i cała reszty się zmieniliśmy i wróciliśmy do formy. Teraz muszę skupić się na jak najlepszej grze w ostatnim sezonie w Chelsea. Żaden piłkarz nie jest większy niż klub. Bardzo chciałbym zostać, ale Chelsea idzie w innym kierunku. Bez wątpienia ściągną jednego, dwóch znakomitych stoperów - powiedział.

 

Kibice Chelsea od razu pokazali solidraność z kapitanem. Na stronach internetowych aż huczy od obraźliwych komentarzy pod adresem Michaela Emenalo - dyrektora technicznego. Wcześniej obrywało mu się za nietrafione transfery. Jedyną nadzieją pozostaje więc osobista ingerencja Romana Abramowicza. Czy jednak do niej dojdzie? Terry wielokrotnie pokazywał, że na klubie bardzo mu zależy. Nawet w tej trudnej sytuacji przyznał, że nie wyobraża sobie występy w innym, angielskim zespole.

 

Nie mógłbym tego zrobić kibicom Chelsea. Nie mógłbym po prostu grać w innym klubie z Premier League. Nie wiem, w jakiej lidze wystąpię, ale na pewno będzie to poza Anglią - uspokoił fanów. Przynajmniej nie powtórzy się przypadek Lamparda, który zdobył bramkę przeciwko Chelsea - dodał.

 

Terry w barwach Chelsea rozegrał 696 meczów, zdobywając 40 bramek w samej lidze, co czyni go najskuteczniejszym obrońcą w historii Premier League. Pięciokrotnie zdobywał Puchar Anglii, czterokrotnie - mistrzostwo Angli, trzykrotnie - Puchar Ligi Angielskiej i po jednym razie - Ligę Mistrzów i Ligę Europy.