Cel podróży najlepszego piłkarza świata w 2015 roku nadal pozostaje niejasny. Jakiś czas temu spekulowano, że... ma romans z marokańskim kickbokserem, Badrem Harim! Teza dość niedorzeczna, ale mniejsza już o to. Ronaldo zupełnie nie stosuje się do zakazu - po wygranym 6:0 meczu z Espanyolem, wsiadł w swój prywatny odrzutowiec i tradycyjnie poleciał za Morze Śródziemne.

 

Życie jak w… Empoli - basen, futbol i papieros (WIDEO)


O konsekwencjach na razie nie słychać, ale przecież Ronaldo to Ronaldo. Zaraz zaczną się domysły, krytyka ze strony katalońskiej prasy. Wszyscy wyczekują jednego - ruchu Florentino Pereza.

 

A oto kilka pocztówek z Maroka (na zdjęciach wspomniany Badr Hari - piłkarz twierdzi, że to tylko przyjaciel):