W czwartek wieczorem sztab szkoleniowy mistrzów Polski po raz pierwszy po zimowej przerwie spotkał się z zawodnikami na treningu. Zdaniem drugiego trenera Vive, Tomasza Strząbały najlepszą informacją jest fakt, że tym razem po ME nie ma plagi kontuzji, a do gry gotowych jest ponad 90 proc. zawodników.

 

Czytelnicy Polsatsport.pl: Dujszebajew następcą Bieglera!

 

To cieszy, bo bywało tak, że po przerwie mieliśmy siedmiu czy ośmiu zawodników i musieliśmy grać. Teraz mamy duży komfort pod tym względem – powiedział Strząbała. Na powrót na parkiet około dwóch tygodni ma poczekać Krzysztof Lijewski. Bliscy „debiutu” w barwach Vive są także Paweł Paczkowski i Mariusz Jurkiewicz.

 

Według niego ważnym zadaniem sztabu szkoleniowego jest „zbilansować” tych zawodników, którzy byli na mistrzostwach i tych którzy przygotowywali się do sezonu w Kielcach. - Patrzmy na to tak, że niektórzy zawodnicy grali dużo ostatnio i spędzali bardzo dużo czasu na halach i poza domem. To ich cieszy, że wracają do rodzin. Ale też są w dobrej formie startowej, takiej, że śmiało mogą grać w polskiej lidze i Lidze Mistrzów. Jednak mamy też grupę zawodników, którzy dawno nie grali, można powiedzieć, że prawie dwa miesiące. Pamiętajmy, że żaden, nawet bardzo intensywny trening nie zastąpi gry – wyjaśnił.

 

Inna rzecz to samopoczucie zawodników po Euro 2016. W składzie Vive jest aż czterech medalistów – Niemiec Tobias Reichmann, który wrócił ze złotem, Hiszpan Julen Aginagalde, który zdobył srebro oraz dwóch „brązowych” Chorwatów – Manuel Strlek oraz Ivan Cupic. Są też Polacy, którzy z pewnością liczyli na lepszy wynik, podobnie jak Słoweniec Uros Zorman. Zdaniem Strząbały ważne jest aby zespół jak najszybciej przestawił się na rytm pracy w klubie, a ci, którzy czują niedosyt zapomnieli o tym.

 

Pierwszym sprawdzianem po przerwie będzie mecz z Górnikiem Zabrze zaplanowany na sobotni wieczór. Klub Vive Tauron Kielce jest liderem tabeli ekstraklasy piłkarzy ręcznych. Jesienią dobrze radził sobie także w międzynarodowych rozgrywkach. W fazie grupowej Ligi Mistrzów żółto-biało-niebiescy zajmują obecnie drugie miejsce w tabeli tuż za FC Barceloną.

 

Transmisja meczu Vive Tauron Kielce - Górnik Zabrze w sobotę od 20:30 w Polsacie Sport.