Bramki: 1:0 Aron Chmielewski (2), 1:1 Joni Tuominen (3), 2:1 Mateusz Bepierszcz (19), 2:2 Petr Novajovsky (21), 3:2 Maciej Urbanowicz (23), 4:2 Krzysztof Zapała (28), 4:3 Petr Sinagl (48), 5:3 Patryk Wronka (52).

 

NHL: Trwa kryzys klubów z Kanady

 

Kary: Polska - 6 minut; Gwiazdy - 4 minuty.

 

Sobotni mecz był testem dla kadry i Spodka, który będzie areną kwietniowych MŚ Dywizji 1A. Został rozegrany na największej w Polsce tafli o wymiarach 60 x 30 m, która miała dość nietypową, nierównomierną, "pasiastą" barwę, co przypominało nieco wygląd świeżo skoszonej piłkarskiej murawy. Już w trakcie meczu organizatorzy poradzili sobie z niezbyt wydajnym początkowo nagłośnieniem. Mimo towarzyskiego charakteru spotkanie przyciągnęło ok. siedmiu tysięcy widzów.

 

Poprzednio hokeiści grali w katowickiej dużej hali 22 grudnia 2004 roku, kiedy reprezentacja Polski zremisowała w pokazowym meczu z drużyną gwiazd NHL 3:3.

 

Podopieczni trenera Jacka Płachty 11-14 lutego zagrają w Budapeszcie w turnieju kwalifikacji olimpijskich. Polacy zagrają kolejno z Estonią, Litwą i Węgrami. Najlepszy zespół awansuje do kolejnej rundy.

 

Zespół gwiazd powołali i poprowadzili trenerzy Rudolf Rohacek (Comarch Cracovia Kraków) i Robert Kalaber (JKH GKS Jastrzębie-Zdrój).

 

Ich zawodnicy, mimo oczywistego braku zgrania, "postawili" się kadrze. Mecz toczony w szybkim tempie, przy małej ilości przerw w grze, mógł się podobać kibicom. Zespoły zaprezentowały ofensywny, otwarty hokej. Bramkarze po obu stronach lodowiska mieli wiele okazji do pokazania swoich umiejętności. Skuteczniejsi okazali się kadrowicze i wygrali 5:3.

 

Od 23 do 29 kwietnia biało-czerwoni będą rywalizowali w Katowicach z reprezentacjami Japonii, Słowenii, Włoch, Korei Południowej, Austrii i Polski. Jedna lub dwie najlepsze drużyny awansują do elity, ostatnia spadnie do Dywizji 1B. Kwestia "promocji" będzie zależała od miejsc, jakie w majowych MŚ elity zajmą gospodarze kolejnych mistrzostw - Francja i Niemcy.

 

W 2015 turniej tej samej rangi został rozegrany w Krakowie. Polacy zajęli w nim trzecie miejsce za Kazachstanem i Węgrami, które awansowały do elity.