Radović z powodu problemów zdrowotnych nie grał w piłkę od kwietnia 2015 roku. Szukał więc klubu, w którym mógłby dojść do formy. Jak poinformował serwis ekipa24.si, padło na Olimpiję Lublanę, czyli lidera ligi słoweńskiej. 32-latek był tam w piątek i długo rozmawiał z dyrektorem sportowym Ranko Stojiciem. W przyszłym tygodniu transfer powinien zostać ogłoszony oficjalnie.

 

Kapustka o ofercie z Turcji: Lubię kebaby, ale…

 

"Rado" nie powinien mieć problemów z aklimatyzacją w nowym otoczeniu. Powinien mu w tym pomóc Dejan Kelhar, który był piłkarzem Legii Warszawa w 2011 roku.

 

Przypomnijmy, że Serb był tej zimy bliski powrotu na Łazienkowską. Chociaż obie strony ustaliły warunki finansowe, to przeszkodą okazała się długość kontraktu. "Wojskowi" zaoferowali piłkarzowi umowę ważną do końca sezonu, na co ten nie chciał przystać.