Sprawa Johnsona ciągnęła się od marca 2015 roku. 12-krotny reprezentant Anglii miał w planach podróż autokarem na ligowy mecz z Hull City, kiedy pod jego willę podjechały trzy nieoznakowane samochody. Policjanci szybko zabrali go do aresztu, z którego wyszedł po kilku godzinach, wpłacając kaucję. Mimo to Sunderland zawiesił go w prawach piłkarza aż do zakończenia sprawy. Po kilku tygodniach wrócił jednak do łask trenera i znowu czarował na skrzydle.

 

Reprezentant Anglii przyznał się do stosunku z nieletnią

 

W końcu, po roku Johnson przyznał się do aktu seksualnego względem 15-letniej dziewczyny, a także uwodzenia jej przez internet. Na konsekwencje sportowe nie musiał długo czekać. Najpierw stracił umowę z Adidasem, a następnie - z Sunderlandem. Klub Premier Leauge poinformował o tym w lakonicznym komunikacie na oficjalnej stronie.

 

Johnson jeszcze za czasów gry w Manchesterze City uchodził za jednego z największych imprezowiczów. Wystarczy przytoczyć choćby słynną sprawę z wykupieniem randki z modelką Sophie Price. W tamtym czasie piłkarz był bowiem w związku... z inną modelką Sophie Reade.