W ten weekend Ekstraklasa wznawia rozgrywki po przerwie zimowej. Legia, która w tym roku obchodzi setną rocznicę powstania, w niedzielę podejmie Jagiellonię Białystok.

- Legia co roku gra o mistrzostwo Polski, a teraz tym bardziej. Zrobimy wszystko, aby wygrać ligę – powiedział Leśnodorski.

 

Kołtoń: Żart na stulecie Legii? Piast mistrzem!


W przerwie zimowej do Legii dołączyli Artur Jędrzejczyk, Kasper Hamalainen, Adam Hlousek, Ariel Borysiuk i Jarosław Niezgoda. Według prezesa „Wojskowych” to jednak nie jego klub był najaktywniejszy w tym okienku transferowym.

- Nie wiem czy byliśmy najaktywniejsi na rynku transferowym, ponieważ okienko jeszcze nie jest zamknięte. Poza tym liderem w aktywności na tym polu w ostatnich latach jest Lechia Gdańsk. Cieszę się, że w większości spełniliśmy nasze oczekiwania transferowe – przyznał.

Wicemistrzowie Polski byli bliscy wypożyczenia z Rennes Kamila Grosickiego. Jednak ostatecznie nie wyraził na to zgody francuski klub. Dlatego prezes Legii nie wyklucza pozyskania innego skrzydłowego.

- Mamy różne opcje i prowadzimy rozmowy z kilkoma piłkarzami. Nie mamy sytuacji, że musimy obsadzić jakąś pozycję – podkreślił.

Z dokonanych transferów usatysfakcjonowany wydaje się być też trener Stanisław Czerczesow.

- Nie narzeka. Trener ma zupełnie inne podejście. Uważa, że trzeba robić co się da i grać tymi zawodnikami, których ma się do dyspozycji. A jeśli jest możliwość, to należy się starać, aby było jeszcze lepiej - dodał Leśnodorski.

Przed wznowieniem rozgrywek ligowych Legia z dorobkiem 40 punktów zajmuje drugie miejsce i do prowadzącego Piasta Gliwice traci pięć oczek.

- To nie jest ani dużo, ani mało. Wszystko zależy od tego jak wiosną będziemy grali. Nie jest to znacząca różnica, bo przecież nastąpi jeszcze podział punktów – ocenił prezes „Wojskowych”.

Wiadomo już, że następny sezon również będzie rozegrany w tzw. systemie ESA 37, który teraz obowiązuje.

- Według mnie te blisko 40 meczów, jakie Legia rozegrała jesienią, to było o wiele za dużo. Powiedzmy, że o 10 za dużo. Słyszałem, że w najbliższej rundzie jesiennej tych meczów będzie nieco mniej – zakończył Leśnodorski.