Parma po problemach finansowych drogą Polonii Warszawa została zdegradowana do Serie D, gdzie musi od początku budować swoją markę. Zespół na czwartym poziomie rozgrywkowym radzi sobie całkiem nieźle, bo z dziewięciopunktową przewagą w grupie D jest pewniakiem do awansu klasę wyżej. Podczas ostatniego spotkania z Ribelle zremisowanego 1:1 doszło jednak do dość rzadko spotykanego zdarzenia.

Z linii na pustą? Za trudne! Pudło roku w Holandii (WIDEO)

Yves Baraye, senegalski obrońca Parmy zdobył w tym meczu bramkę, po której swoją radość pokazywał nałożeniem sobie na twarz kominiarki w żółto-granatowych barwach zespołu. Zawodnik jednak wyraźnie się zapomniał, bowiem na swoim koncie miał już żółtą kartkę, a sędzia był bezlitosny: zawodnik wzorem zdjęcia koszulki po golu ukarany został drugą żółtą, przez co naturalnie wyleciał z boiska.

Szczęście w nieszczęściu, albo na odwrót? W każdym razie Baraye "popisał się" brakiem odpowiedzialności i z pewnością zgłosił swoją kandydaturę do jednej z najgłupszych czerwonych kartek w historii.