Barcelona ograła Arsenal 2:0 w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów i jedną nogą znajduje się już w ćwierćfinale Ligi Mistrzów, bowiem w rewanżu na Camp Nou powinna potwierdzić dominację nad angielskim rywalem. Dwa gole Leo Messiego odebrały Anglikom wolę walki. Po drodze był jednak ten negatywny bohater po stronie Barcelony, który zaprezentował zachowanie, za który duża część piłkarskiego świata szydzi z Dumy Katalonii.

 

LM: Barcelona jedną nogą w ćwierćfinale, wielki powrót Juventusu!

Jordi Alba padł na murawę po kontakcie z Olivierem Giroud. Hiszpański obrońca złapał się za twarz i runął jak rażony prądem, podczas gdy Francuz... zahaczył go o ramię. Chwilę później Alba był już na nogach i groził dużo wyższemu i silniejszemu napastnikowi The Gunners, sędzia jednak nie potraktował żadnego z włączonych w nieczystą walkę zawodników kartką jakiegokolwiek koloru.

Internauci oczywiście automatycznie wywołali porównania do nadchodzącej gali rozdania Oscarów, która będzie miała miejsce w nocy z 28 na 29 lutego. "Czy Leonardo DiCaprio znowu obejdzie się smakiem?"