Drugi rezultat - 1.24,836 zanotował Fin Kimi Raikkonen z Ferrari (42. okrążenia), a trzeci - 1.25,252, niespodziewanie Hiszpan Fernando Alonso z McLarena (50.).

 

Trzy najlepsze rezultaty uzyskali kierowcy jeżdżący na miękkich oponach, pozostali mieli ogumienie o większej twardości.

 

Wynik Alonso może zapowiadać, że koncernowi Hondy udało się w końcu przygotować silnik mający osiągi zbliżone do jednostek napędowych Mercedesa i Ferrari. Jednak poranna sesja zakończyła się dla McLarena mniej udanie, Alonso z powodu awarii zatrzymał się na torze, testy przerwano.

 

Nie udało się także sprawdzić osiągów bolidu teamu Manor. Indonezyjczyk Rio Haryanto przejechał tylko dwa okrążenia i zatrzymał się z powodu wycieku oleju z silnika.

 

Pierwsza sesja testów F1 zakończyła się w ubiegły piątek. Na tor Catalunya kierowcy wrócili we wtorek 1 marca i będą tam do 4 marca. Na tym zakończą się tegoroczne testy F1. Pierwszy wyścig o Grand Prix Australii w Melbourne odbędzie się 20 marca.