Powoli zbliża się do końca grupowa rywalizacja w World Series of Boxing (WSB). Rafako Hussars Poland po czterech porażkach wybiera się w przyszłym tygodniu do Moskwy na rewanżowy mecz z Rosją. Pierwszy, w Szczecinie, nasz zespół przegrał 2:3. Rosjanie w grupie jak na razie bez porażki, wygrali trzy mecze, jeden mają zaległy. I w przyszłą sobotę też będą faworytem.

 

Wiemy już, że w składzie Husarii zabraknie Irlandczyka Paddy Barnesa (49 kg) i Niemca Kastriota Sopy (64 kg). Obaj są chorzy. A to oznacza, że dwukrotnego brązowego medalisty olimpijskiego w najlżejszej kategorii nie zobaczymy w tych rozgrywkach ani razu. Wybrany w drafcie mistrz i wicemistrz Europy, migał się od startów skutecznie. Wiadomo, że ma problemy z uzyskaniem limitu wagi papierowej (49), więc prawdopodobnie, to jest główna przyczyna jego absencji. Ciekawe, jak sobie poradzi z tym problemem na igrzyskach w Rio de Janeiro.

 

A Kastriot Sopa, trzeci zawodnik I Igrzysk Europejskich w Baku (2015) doznał urazu w trakcie sparingu i wylądował w szpitalu. W tej sytuacji do Moskwy polecą aktualni mistrzowie Polski: Dawid Jagodziński i Mateusz Kostecki, tyle, że ten drugi po tytuł sięgnął w wyższej kategorii (69 kg).

 

Obaj byli w składzie Husarii, podczas przegranego 2:3 wyjazdowego meczu z Argentina Condors i obaj schodzili z ringu w Buenos Aires pokonani. Teraz mają okazję pokazać się z lepszej strony. W Moskwie wystąpi Tomasz Jabłoński (75 kg), który w tegorocznej edycji WSB debiutował w Argentynie i tam wygrał swój pojedynek, oraz Michał Olaś  (91 kg), który w pierwszym meczu Husarii, z Wenezuelą w Pruszkowie, pokonał swojego rywala przed czasem. Jedynym obcokrajowcem, którego zobaczymy na ringu w Moskwie będzie natomiast Włoch Riccardo di Andrea, który podczas wspomnianego wcześniej meczu z Casiques został znokautowany przez Jose Diaza. Teraz, jak sam twierdzi, bardzo chce się zrehabilitować.

 

Jabłoński, aktualny wicemistrz Europy i pewny już uczestnik igrzysk w Rio wyzdrowiał w porę, bo wydawało się, że jego też zabraknie w Moskwie. Po powrocie z Ameryki Płd nagle się rozchorował i musiał być poddany kuracji antybiotykami. Na szczęście już wszystko w porządku, choć trudno w jego przypadku liczyć na mistrzowską formę.

 

 Skład Rosjan poznamy dopiero w przyszłym tygodniu, ale nie ma co liczyć na taryfę ulgową. Celem gospodarzy jest awans do fazy play off WSB: na razie, mając zaległe jedno spotkanie, są na drugim miejscu w grupie za Wenezuelą.

 

Wszystko więc wskazuje na to, że rewanż z Rosjanami, do tego na ich terenie, na pewno nie będzie łatwiejszy niż pierwsze spotkanie w Szczecinie. Wtedy wygrali tylko Niemiec Hamza Touba (52 kg) i Dawid Michelus (60). A Damian Kiwior (69 kg), Arkadiusz Szwedowicz (81 kg) i Paweł Wierzbicki (plus 91 kg) przegrali swoje pojedynki.

 

Husaria leci do Moskwy w czwartek (10 marca), dwa dni później rewanżowe spotkanie, które obejrzymy w Polsacie.