Sowiński na gali KSW 34 po raz pierwszy bronił mistrzowskiego pasa kategorii piórkowej. Na Torwarze pojawiła się liczna grupa jego kibiców, którzy na wydarzenie w Warszawie byli przygotowani bardzo profesjonalnie. Poza transparentami każdy z nich miał oficjalną koszulkę i czapkę "Kornika", a dodatkowo większość wyposażyła się... w wąsy oraz brodę!

Gdy po ogłoszeniu z klatki Sowiński podszedł do swoich fanów ciężko było zidentyfikować "prawdziwego" Kornika. W trakcie walki mistrz KSW mógł liczyć na głośny doping, a słowa jednej z pieśni brzmiały "Mistrzu, mistrzu, mistrzu ty nasz. Pokaż, pokaż na co cię stać!".

Radość Artura Sowińskiego z kibicami zobacz w załączonym materiale wideo!