Relacje Carneiro i Mourinho były normalne aż do sieprnia 2015 roku i pierwszego meczu sezonu Chelsea - Swansea. W końcówce na murawie leżał Eden Hazard, a pani doktor natychmiast podbiegła, by mu pomóc. To rozwścieczyło ówczesnego szkoleniowca "The Blues", który uważał, że taka reakcja nie była konieczna w sytuacji, kiedy drużyna gra w dziesiątkę i za chwilę straci na chwilę kolejnego zawodnika. Zgodnie z przepisami piłkarz, któremu jest udzielana pomoc, musi na kilkanaście sekund zejść z boiska.

Mourinho bardzo szybko odsunął ją na dalszy plan. Później zabronił jej udziału w meczach wyjazdowych, następnie zakazał wstęp na treningu, by w końcu zwolnić. Carneiro nie mogła tego przeboleć, o czym przez długi czas opowiadała w mediach. Sugerowała też, że jest dyskryminowana ze względu na płeć. Niedawno odbyły się pierwsze rozprawy sądowe, a że zamieszani w sprawę nie doszli do porozumienia, to wywodząca się z Gibraltaru doktor żąda publicznych przeprosin od Portugalczyka.

Jeśli nie będzie postępu do 6 czerwca, to wtedy zostaną ujawnione zeznania świadków plus sam Mourinho będzie musiał w końcu je złożyć.