W meczu sąsiadujących ze sobą w tabeli drużyn żadna ze stron nie potrafiła przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę. Ekipa z Rennes zajmuje piąte miejsce w tabeli i wciąż ma szansę, aby po zakończeniu sezonu cieszyć się z możliwości występów w Lidze Mistrzów. Kamil Grosicki, który zdobył w tym sezonie 8 bramek, jest bardzo ważnym ogniwem francuskiego klubu.

 

Polacy za granicą: Snajperzy Nawałki w gazie!

Dla obu ekip stawka meczu była wysoka. W 9. minucie Alexandre Lacazette świetnie minął bramkarza, ale udało mu się trafić tylko w słupek bramki strzeżonej przez Benoita Costilego. Kamil Grosicki przypomniał o sobie w 30. minucie. Polak dobrze wyprowadził piłkę z własnej połowy i dobrym podaniem obsłużył Pedro Henrique, ale napastnik okazał się być dużo wolniejszy od obrońców "Les Olympies". Pierwsi w tym meczu prowadzenie objęli goście, po dobrym podaniu formalności dopełnił Rachid Ghezzal.

Po przerwie gra znacznie się zaostrzyła. Sędzia był zmuszony napominać zawodników, którzy nie zamierzali się oszczędzać. W 55. minucie gapiostwo obrońców Rennes w polu karnym wykorzystał Lacazette, który strzałem głową pokonał golkipera gospodarzy. Nie minął kwadrans, a było 2:1 - tym razem dobre podanie wykorzystał wprowadzony chwilę wcześniej Fallou Diagne. Kilka minut później punkt ekipie gospodarzy  uratował inny rezerwowy, wypożyczony z Chelsea -  Jeremie Boga.

Stade Rennes - Olympique Lyon 2:2 (0:1)
Diagne 70', Boga 82' - Ghezzal 34', Lacazette 55'